Szukaj:Słowo(a): imbir działanie
niu_82 napisała:

> Imbir jest znanym środkiem przeciwwymiotnym (chociażby tabletki Avioplant) ale
> jestem zaskoczona, że miałby pomagać przy migrenie na dłuższą metę.

Spotkałam się z informacjami, że rzeczywiście jest stosowany w migrenach i ponoć
pomaga. Być może dlatego, że rozszerza trochę naczynia krwionośne? Może przez to
nie dopuszcza do gwałtownego skurczu w fazie aury.

Tak czy inaczej, encyklopedie podają, że imbir ma faktycznie działanie
przeciwwymiotne, lekko przeciwbólowe i antybakteryjne.
Imbir ma dzialanie wygrzewające. Ponadto stosowany na skóre głowy rozgrzewając
ją,poprawia krązenie w skórze co powoduje stymulację wzrostu włosów. Najlepiej
jest go kupic w saszetkach w normalnym sklepie spoż.,markecie itp. jako zwykła
przyprawa do dań. Korzeń imbiru jest droższy, a poza tym, trzeba go
utrzeć.Całość saszetki wysypijesz do szklanki i zalewasz wrzątkiem ale nie
całe,tylko do uzyskania papki (ok.1/3 szklanki wody)mieszasz to i jeszce ciepłe
nakładasz na głowę(wcierasz w skórę głowy a nie we włosy).Po kilku minutach
powinnaś poczuć ciepłe pieczenie - od tego momentu trzymasz ją na głowie
około.20 min.jeśli wytrzymasz (bo czasem bardzo piecze) możesz dotrzymać do pół
godziny.
Pzdrawiam
Monia
Dlaczego twierdzisz, ze imbir i korzen pietruszki maja miec dzialanie poronne?
Imbir jest dodawany do herbatek owocowych i polecany jako srodek lagodzacy
mdlosci. Z kolei jednak chinska dietetyka zaleca w ciazy unikanie bardzo
ostrych przypraw, jako dzialajacych zbyt gwaltownie na organizm a do takich
zalicza imbir suszony.
O korzeniu pietruszki nic nie znalazlam, natomiast Andrzej Sarwa w "Wielkim
leksykonie roślin leczniczych" cytuje księgę wydaną w roku 1845 na temat nasion
pietruszki:"Używane w proszku lub nalane ukropem, jako środek (...) w
zatrzymaniu miesięcznych czyszczeń". Czyli skoro pobudzają menstruację, to może
coś na rzeczy być... Ale nie sądzę, żeby dotyczyło to korzenia w ilości jedna
pietruszka na garnek zupy. Ktoś może wie coś dokładniej?
Przy okazji poprzedniej ciąży udało mi się w pewnym stopniu rozwikłać kwestię
malin - działanie pobudzające skurcze mają liście, owoce - są bezpieczne i
można się nimi kurować.
Działanie rozgrzewające mają ostre przyprawy, takie jak pieprz cayenne czy
papryka. Szczególnie polecam imbir, który można dodawać zarówno do potraw
słonych jak i słodkich a nawet herbat.
Poza tym w okresie jesienno-zimowym warto jeść więcej czosnku (do 3
ząbków/dzień) i cebuli, które poza działaniem rozgrzewającym wspomagają również
odporność organizmu.

Po powrocie do domu można też spróbować herbatki lipowej np. z miodem, która ma
działanie napotne.
i jeszcze parę informacji z ksiązki Witaminy Hobbsa i Haasa
Christopher Hobbs - zielarz w 4 pokoleniu
dr Elson Haas 25 letnia praktyka medyczna założyciel i dyrektor Preventive
Center of Marin, autor 5 książek o zdrowiu i odżywianiu

Reumatoidalne zapalenie stawów

Styl życia i dieta:
wprowadź do jadłospisu mnóstwo świeżych owoców i warzyw, ponieważ są pełne
naturalnych przeciwutleniaczy. Pacjenci z reumatoidalnym zapaleniem stawów
często jedzą za mało błonnika i za dużo tłuszczu.

Zalecane perparaty , które przynosza ulgę niektórym chorym osobom:

- multiwitaminy 50 mg B6, 800 mikrogram kwasu foliowego, 30 mg cynku, 1 000
mg wapnia, 500 mg magnezu i mg miedzi
- witamina E nieco łagodzi ból i może mieć działanie przeciwzapalne , 400 do
800 j.m dziennie

selen - zmniejsza stan zapalny - 100 do 200 mikro gram dziennie

witamina C - dziłanie przeciwzapalne i przeciwutleniające 2 do 4 g dziennie

kwasy tłuszczowe Omega -3 (tran rybi) moga zmniejszac stan zapalny

inne perparaty:

- olej z wiesiołka łagodzi zapalenia
- imbir -poprawia krążenie 2 kapsułki z proszkiem lub 2-4 krople nalewki
dziennie

kurkuma - działanie przeciwzapalne - 1- 4 krople nalewki 3/4 razy dziennie
Gość portalu: brumbak napisał(a):

> i jeszcze parę informacji z ksiązki Witaminy Hobbsa i Haasa
> Christopher Hobbs - zielarz w 4 pokoleniu
> dr Elson Haas 25 letnia praktyka medyczna założyciel i dyrektor
Preventive
> Center of Marin, autor 5 książek o zdrowiu i odżywianiu

>
> Reumatoidalne zapalenie stawów
>
> Styl życia i dieta:
> wprowadź do jadłospisu mnóstwo świeżych owoców i warzyw, ponieważ są pełne
> naturalnych przeciwutleniaczy. Pacjenci z reumatoidalnym zapaleniem stawów
> często jedzą za mało błonnika i za dużo tłuszczu.
>
> Zalecane perparaty , które przynosza ulgę niektórym chorym osobom:
>
> - multiwitaminy 50 mg B6, 800 mikrogram kwasu foliowego, 30 mg cynku, 1
000
> mg wapnia, 500 mg magnezu i mg miedzi
> - witamina E nieco łagodzi ból i może mieć działanie przeciwzapalne , 400 do
> 800 j.m dziennie
>
> selen - zmniejsza stan zapalny - 100 do 200 mikro gram dziennie
>
> witamina C - dziłanie przeciwzapalne i przeciwutleniające 2 do 4 g dziennie
>
> kwasy tłuszczowe Omega -3 (tran rybi) moga zmniejszac stan zapalny
>
> inne perparaty:
>
> - olej z wiesiołka łagodzi zapalenia
> - imbir -poprawia krążenie 2 kapsułki z proszkiem lub 2-4 krople nalewki
> dziennie
>
> kurkuma - działanie przeciwzapalne - 1- 4 krople nalewki 3/4 razy dziennie

dzieki za tyle lektury, musze jednak wybrac sie do biblioteki i poszukac.
sam juz nie wiem co jesc, nic nie pomaga.
Czy nikt na to nie choruje ?
wino rozmarynowe
dzialanie lagodnie przeciwdepresyjnie, wzmacnia uklad odpornosciowy. stosowac w
stanach zmeczenia i wyczerpania
skladniki:
garsc swiezych lisci rozmarynu,
2 kawalki kory cynamonowej,
5 gozdzikow,
1 lyzeczka sproszkowanego imbiru,
starta galka muszkatolowa,
butelka czerwonego wina
wykonanie:
rozmaryn, cynamon i gozdziki wlozyc do wysokiego sloja i lekko rozgniesc
tluczkiem, by uwolnic olejki eteryczne. dodac imbir i galke muszkatolowa.
wlac wino, zamknac sloj i odstawic w chlodne miejsce na 7-10 dni. przechowywane
dluzej traci na jakosci, gdyz surowniec zaczyna sie psuc. przecedzic wino przez
geste sito do dzbana. przelac do wyjalowionej (wazne) butelki i zatkac
szczelnie korkiem. (jessica houdret)
pic jeden kieliszek dziennie

inny przepis pobudzajacy krazenie:
garsc swiezych lisci rozmarynu zalej butelka czerwonego wina gronowego -
najlepiej wytrawnego (do mieszanki nie uzywaj wina domowego jesli nie jest
klarowne, gdyz w polaczeniu z rozmarynem obciazy watrobe). pozostaw na tydzien.
pij 2-3 razy dziennie po malym kieliszku.
wg książki R. Gladstar "Poradnik zielarski dla kobiet"
bezpieczne zioła to:
Imbir lekarski - polecany przy nudnościach i kłopotach trawiennych, takze przy
przeziębieniu

łopian większy - ze wzgledu na wysoką zawartosc witamin i mikroelementów. Jest
łagodnym srodkiem wspomagającym wątrobę.

Malina właściwa - Liście maliny bogate w witaminy i minerały, szczególnie w
naturalne, łatwo przyswajalne chelaty żelazowe, wzmacniają i odżywiają
mięśniówkę macicy. Wzmagają też produkcję mleka i przywracają równowagę po
porodzie

Melisa lekarska - koi nerwy, łagodzi dolegliwości trawienne, dzięki
właściwościom antyhistaminowym usuwa objawy alergi

Mniszek lekarski - bogaty w witaminy, szczególnie A. Zawiera substancje
gorzkie, ktore usprawniają procesy trawienne

Pokrzywa zwyczajna - bogata w witaminy i mikroelementy zwlaszcza wapn i zelazo.
Jest łagodnym środkiem diuretycznym, pomaga usuwac nadmiar wody z organizmu.
Zapobiega krwotokom porodowym

Rumianek pospolity - ma dzialanie uspokajające i łagodzące, pomaga przy
klopotach trawiennych, a w miesznce z imbirem przy porannych nudnościach
Imbir, kurkuma, pieprz, papryka, właściwie większość przypraw ma działanie
rozgrzewające. Po prostu trzeba częściej dodawać je do potraw, ale bez przesady.

Przez jakiś czas będę rzadziej zaglądać na forum:(, przekazuję więc prowadzenie
dyskusji w ręce Szanownych Koleżanek Zielarek.

Pozdrowionka:)
Imbir był bardzo ceniony w starożytnej medycynie chińskiej, indyjskiej i
tybetańskiej.
Imbir ma działanie silnie przeciwwymiotne (w ciąży, chemioterapii, chorobie
lokomocyjnej, po narkozie), łagodzi ból w zapaleniu stawów, zapobiega
powstawaniu wzdęć, chroni przed tworzeniem się zakrzepów, łagodzi bóle
miesiączkowe, działa odkażająco i odświeżająco (płukanie jamy ustnej), poprawia
krążenie krwi. Zalecany jest w zaburzeniach trawienia, obrzękach, infekcjach
(pobudza wydzielanie śluzu, łagodzi kaszel),migrenach. Dodany do kawy zmniejsza
jej szkodliwe działanie.
Medycyna klasyczna radzi unikanie imbiru przy przewlekłych chorobach przewodu
pokarmowego,podczas ciąży i karmienia.
Witam, zwlaszcza tych z nas, ktorym ciagle zimno,
Wg medycyny chinskiej to objaw przedewszystkim oslabionej zimnej sledziony.
Zachecona sukcesem akupunktury u mnie i meza na poczatku kuracji postanowilam
zapoznac sie troche z zasadami leczenia chinskiej medycyny. Wpadla mi w rece
ksiazka Anny Ciesielskiej i musze przyznac zrobila na mnie duze wrazenie.
Przystepnie wyjasnie ona energetyczne podstawy tej medycyny i uczy jak
uzdrawiac organizm prawidlowym, rozgrzewajacym pozywieniem. Bo wg tej medycyny
przyczyna wszelkich schorzen, zwlaszcza chronicznych jest wyziebienie organizmu.
Wpolczesna, przetworzona dieta prowadzi nieuchronnie do tego wyziebienia. Za
duzo jemy potraw kwasnych, zimnych i surowych, ktore to powoduja.
Wyprobowalam juz wiele przepisow umieszczonych w ksiazce, sa pyszne, zwlaszcza
rozne jarzynowo-miesne duszeniny i inne. Wszystkie oparte sa na prawidlowym
uzywaniu duzej ilosci ziol i przypraw. Jak sobie wiecej poczytalam o tych
przyprawach to sie okazalo, ze wlasciwie wszystkie maja dzialanie
antygrzybicze, antybakteryjne i antywirusowe i bardzo poprawiaja trawienie i
wchlanianie. Wiec pichce teraz te pysznosci i sypie do nich tymianek, kurkume,
imbir, pieprz,kminek, cynamon itd. Nie jestesmy nigdy glodni i juz nam nie
zimno.
Uwazam, ze dla tych na etapie "rekonwalescencji" sa tam bardzo cenne wskazowki.
Pozdrawiam
Hydrokortizon w tych ilosciach nie ma zadnych skutkow ubocznych,
podobne dzialanie ma mieszanka zawierajaca zen-szen syberyjski
(eleuthero) oraz zen-szen amerykanski i chinski,dziwionistep
tangeszanski, korzen lukrecji,cytryniec chinski i imbir.Czyni cuda
dla systemu odpornosciowego,mieszanka ta jest trudno dostepna w
Polsce,moze u chinczykow?Ja zamawialem w USA wystepuje pod nazwa
Master Immune lub Ginseng Master.Podobne dzialenie ma
Hydrokortizonium + Bio sterol ,wychodzi taniej,latwiej
dostepne.Polecam szczegolnie osobom z alergiami i odczuwajace
wiecznie zimno,wyproznienia ktore nie plywaja na powierzchni wody w
muszli klozetowj.
"GALANGA czyli malajski imbir, rowniez rozni sie od tego ktory kupujemy
najczesciej w sklepie. Galanga jest bardzo subtelna w smaku i rowniez aromatyczna."

"Stosowana jako przyprawa do potraw z ryżu w swej ojczyźnie. Istnieją
doniesienia o stosowaniu jej jako halucynogenu na Nowej Gwinei - z kłącza
przygotwuje sie napój o działaniu afrodyzyjnym, euforyzującym i halucynogennym.
W Malezji bywa dodawany do trucizn do strzał. W Japonii kłącze jest dodatkiem do
kadzideł. W medycynie naturalnej Indonezjii stosowany jest jako dodakek do
napojów "jamu". Bywa także dodawany do proszków o działaniu stymulującym,
przedłużającym życie oraz afrodyzyjnym. Krótko po przyjęciu niewielkich ilości
(2 - 3 kopiate łyżeczki) wyczuwalne jest działanie na centralny system nerwowy
(jasność umysłu, zmiany widzenia). Działanie halucynogenne w dawkach powyżej 15
- 25g."

"Inne nazwy: Thai-Ingwer, Resurection Lily, Kapur, Galgant, Sugandhavacha,
Maraba, Galanga, Chandramulika"

"Za czasów autora “Domów i dworów” (przełom XVIII i XIX wieku) znana była
jeszcze wódka alkiermesowa, kurdybanowa (być może przyrządzana na kwiatach
miododajnej rośliny o nazwie bluszczyk kurdybanek), szumówka czy tajemniczy
trunek “z gałganami” zwany fort. Można się tylko domyślać, że była to nalewka na
kłączach wschodnioazjatyckiej rośliny znanej jako galanga lub gałgan."
Gość portalu: jo.hanna napisała:

> barszcz kisze sama. ... Imbir poszedl w ruch bo skonczyly mi sie suszone
> grzyby, a kolezanka z grzybami nie wrocila jeszcze z Polski. Nie znam
>barszczykow hortexu, ale imbir jest swietny bo jest jednoczesnie ostry,
>aromatyczny i lekko kwaskowy.

Imbir ma jeszcze jedno dzialanie, daj chlopu to sama zobaczysz i mi
podziękujesz za przypomnienie!
Nie ma to jak herbata imbirowa ...
Andrzej
to imbir dziala wlasnie zty nudnosciowo (zalecany jest jako lek
przeciwmigrenowy, w chorobie lokomocyjnej).
ten imbir fajnie lagodzi smak i dzialanie tej "pasty". Ja probowalam, ale w
wersji - bez soku cytrynowego. Nawet troche sie pieni.. Ale moze podrazniac
dziasla - uwaga.
cynamon w proszku + imbir w proszku, z olejkiem cynamonowym lepiej uwazaj, duze
ma znaczenie czy jest z kory czy z lisci ma silne dzialanie, zbyt duze ilosci
moga niekorzystnei zadzialac na caly organizm. Kawa- mzona uzywac zaparzone
fusy wtedy trzeba zuzyc od razu jednorazowo, lub sypka zmielona kawe, wtedy
mozna wymieszac z cukrem, np z sypkim cynamonem, imbirem, dodac kilak kropli
olejku np pomaranczowego i zalac oliwa z oliwek, taki peeling moze postac
kilkanascie dni i mozna zrobic mieszanke na kilka razy.
tutaj jest troche przepisow:
www.basiaandcarol.com/recipe-peelings.htm
co tam panie w medycynie?

Wirusy trzymają się mocno? Janie-w? Nadal sst, liv52, kalamegha i
shitake? Co nowego? Wpisujcie sie, co z dietka np kasza jaglana
(antywirusowe dzialanie, nie odkrylam) imbir i jakie - inne?
Eksperymentuję z Echinacea, czy jesli bede zazywac 9 tabl dziennie,
to ten interferon bedzie mi sie wydzielal w organizmie samorodnie,
czy nie? :)
Pozdrawiam, Krystyna
przypomnialam sobie o fachowym zrodle: m.jarosz "alergie pokarmowe":

"majeranek: uzywa sie w zaburzeniach trawienia, stanach skurczowych zoladka i
jelit, [...] w zaburzeniach pracy pecherzyka zolciowego, ma dzialanie
uspokajajace, w diecie bezsolnej moze zasteowac sol, zawiera sole mineralne,
wit c, karoten" (!)

"ryzyko wystapienia alergii: niewielkie"
w tej ksiazce jako przyprawy z niewielkiem ryzykiem alergizujacym wymienia sie
jeszcze: tymianek, czaber,imbir, kardamon, rozmary, szafran, szalwia, wanilia,
natka ietruszki (????)
pozdr

Herbata po hindusku (chai lub masala chai) jest to czarna herbata przyrządzona
z mlekiem, cukrem i różnymi przyprawami. Zestaw przypraw jest uzależniony od
regionu kraju, najczęściej jest to kardanom, cynamon, imbir, goździki i pieprz.
Niektórzy używają wanilii, kolendry, ziela angielskiego, kopru włoskiego.
Herbata po hindusku ma działanie rozgrzewające i uspokajające.

Przepis na masala chai:
www.indianchai.com/masala.html
Herbata z imbirem jest znana w Indiach. Ma dzialanie rozgrzewajace, jest
aromatyczna i przepyszna.

Do garnka wrzucamy pokrojone w drobna kostke: obrany imbir i cytryne. Chwile
gotujemy. Do tego esensje herbaciana. Slodzimy.

Mozna tez przez chwile gotowac wode z imbirem, cytryna i herbata - bedzie
bardziej po hindusku. Podawac z plywajacymi kostkami imbiru i cytryny (bez
herbacianych fusow). Nie udalo mi sie podpatrzc jak Hindusi parza herbate, ze
nie plywa w garnku razem z imbirem (napewno nie uzywaja torebek!) :)

Lepszy jest oczywiscie imbir swiezy niz suszony.
"następnym razem zrobię z imbirem (rozgrzewa) i zaparzoną" - tzn imbir z
korzenia, czy z torebki (mielony)? interesuje mnie to :)

racja, tych sklepowych peeilngow nie mozna nazwać peelingiem - wogole nie da
sie wyczuc w nich tych drobinek scierajacych. A w kawowym czuje się je od
poczatku do konca :))

Poza tym mam pytanie: czy jak robie sobie ten peeling z fusów, które zostają we
filtrze podczas parzenia kawy w ekspresie, to te fusy mają jeszcze jakieś
dobroczynne działanie? do tych fusów wlawam troche wrzatku lub gorącej wody, bo
są suchawe, i dodaję dla zwiazania składników (juz bezpośrednio przed użyciem)
żelu do twarzy Garnier.
imbir ma działanie łagodzące nudności - podobno są w aptekach specjalne herbatki
imbirowe albo można zrobić wywar z plasterka świeżego imbiru (gotować kilka
minut po ostudzeniu można posłodzić miodem). Nie mam pojęcia jak to smakuje

Ostatnio czytałam, ze migdały mają podobne działanie - można przegryzac po kilka
sztuk co jakiś czas.

powodzenia w "walce"
3maj sie
A czy taki sproszkowany imbir (np. kamis) ma podobne działanie?
Mnie laryngolog zakazał używania wszelkich tabletek na ból gardła typu
strepsil, septolete, neo angin itp, bo wysuszają gardło. Tak samo jak miód i
cytryna! Najlepiej płukać gardło szałwią, septosanem i pić siemię lniane.
Ja chyba też powinnam zrobić sobie wymaz z gardła, bo ciągle mam jakieś
problemy...
Może dziwny sposób
ale skuteczny, tyle że na samym początku. Nalać do miski cieplej wody i dodać
ze trzy - cztery porządne łyżki musztardy. Włożyć stopy. Można ewentualnie
dolewać ciepłej wody, ale nie jest to konieczne. To stary rosyjski przepis.
Chodzi o energetyzujące działanie gorczycy, która jest w musztardzie.

Drugi - też skuteczny, i przyjemny dla tych, co lubią piwo. Stosuje mój TŻ.

Przygotować dwie piżamy na zmianę, posłać łóżeczko. Piwo dobrze zagrzać z
dodatkiem korzeni (goździki, cynamon, imbir), dodać miód. Postawić przy łóżku,
wypić małymi łykami i szczelnie przykryć się po uszy. Najprawdopodobniej kilka
razy spocisz się i stąd potrzeba piżam.
donciaw, moim zdaniem masz b. madra lekarke.

jedzenie rozgrzewajace to np. to poddane obrobce termicznej. Czyli
jezeli ugotujesz (najlepiej na parze) wychladzajace owoce czy
warzywa to stana sie one zrownowazone lub lekko rozgrzewajace.

Rozgrzewajace sa wszystkim potrawy gorzkie, słodkie i ostre:
czosnek, cebula, por.
Przyprawy rozgrzewające: goździki, cynamon, imbir, kurkuma, pieprz,
czili, kminek, majeranek, tymianek.
Ponadto rozgrzewają: alkohol (oprocz piwa), oleje i masło, tłuste
sery, kawa naturalna.
Jezeli jadasz mięso to rozgrzewaja głównie mięsa tłuste: jagnięcina,
baranina, wołowina, cielęcina, tłuste ryby.

Polska ma klimat, w ktorym wlasciwie powinno spozywac sie tylko
potrawy zrownowazone lub rozgrzewajace.

Warto tez zwrocic uwage, ze surowa woda (mineralna, zrodlana, z
kranu) ma dzialanie silnie wychladzajace. Wystarczy ja przegotowac i
juz to sie zmienia.
Rowniez jedzenie duzej ilosci surowek czy salatek, ktore jest tak
wszedzie polecane, moze bardzo wyziebiac, no i przyczyniac sie do
chorowania.

Jeszcze o kompotach, bo pogodowo sa bardzo na czasie, no sa pyszne.
Zamiast slodzic je cukrem mozna dodac suszone owoce: sliwki,
rodzynki, morele, ananas. Oczywiscie najlepiej kupowac suszone owoce
nie siarkowane.

Jeszcze tylko jedna uwaga - jezeli ktos ma bardzo rozgrzany organizm
(to raczej tylko teoria, bo w naszych czasach rzadko sie zdarza)to
dla oczywiscie dla niego leczacym jedzeniem bedzie wychladzajace, a
pozniej zrownowazone.

sporo ciekawych rzeczy o odzywianiu (tez dzieci) i o naturalnych
metodach leczenia jest w ksiazkach Bozeny Cyran-Zak.
Na takie natarczywe myśli dobre jest jakieś rozproszenie. Możesz je
poznać po tym, że są nieracjonalne, nie mają podstaw. Np. idziesz
ulicą, ktoś się na ciebie patrzy, a ty myślisz, że chce cię
skrzywdzić. Jeśli zanalizujesz to na spokojnie, od razu stwierdzisz,
że nie ma to sensu, a osoba patrząca na ciebie spode łba może mieć
po prostu ból zęba albo w ogóle zły dzień

Rozproszyć myśli można na kilka sposóbów:
- policzyć wszystkie zielone rzeczy dokoła
- wykonać ćwiczenie fizyczne
- zjeść/wypić coś o intensywnym smaku (cytrynę, imbir)
- wykonać w myśli jakieś działanie matematyczne

Oprócz tego warto zastosować relaksację, chociaż najpierw trzeba ją
poćwiczyć na sucho, aby w momencie stresu móc automatycznie i łatwo
ją wykonać.

Relaksacja polega na oddychaniu przeponowym przód-tył (nie góra-dół)
w określonym spokojnym rytmie. Dobre jest puszczenie melodii w
głowie, co ułatwia utrzymanie rytmu. Oprócz tego można kilkakrotnie
napiąć mięśnie karku, barku, pięści, a następnie je rozluźnić.

Chodzi o to, by mechanizm nieświadomie interpretujący pewne sygnały
z otoczenia jako niebezpieczeństwo wyłączył się, a hormony, które
pojawiają się we krwi, rozpuściły się i zdezaktywowały. Po jakimś
czasie negatywne myśli powinny przestać się werbalizować w ten
sposób.

P.S. Psychiatra może dać ci leki, które wyrównają ci poziom emocji,
jednak zatracisz to, czym się cieszysz w tej lepszej fazie.
> Dietę olałam (za radą p. Moniki z "karmienia piersią") bo przy
> bezmlecznej na której jestem, to już chyba nic by mi nie zostało.

Dużo zostaje Podstawa tej diety to po prostu brak mleka (jogurty i kefiry już można), pszenicy (chleb żytni na zakwasie można, poza tym wszystkie kasze oprócz pszennych rzecz jasna, brązowy ryż, płatki owsiane, mąka orkiszowa od czasu do czasu też nie straszna) i cukru (ksylitol lub stevię w niewielkich ilościach można). No i drożdży nie można. Oczywiście można tę dietę zaostrzać, ale przy karmieniu myślę, że nie należy. No i trzeba jeść dużo warzyw gotowanych i surowych codziennie. Silne działanie grzybobójcze ma czosnek, cebula, seler, pietruszka, sok z aloesu, imbir (najlepiej świeży codziennie do herbaty), wszystkie przyprawy korzenne, większość ziół - trzeba przyprawiać wszystkie potrawy, unikać tylko papryki. No i probiotyki, citrosept, naturalne witaminy są wskazane. Mielone siemię lniane na czczo (zalewamy wieczorem gorącą ale nie wrzącą wodą). No i ważne jest obrzydliwie zdrowe odżywianie się, nic ze sztucznymi barwnikami, konserwantami, wzmacniaczami smaku. W miarę możliwości ekologiczne jedzenie (ale lepiej jeść warzywa z targu niż nie jeść ich wcale, bo ekologiczne za drogie albo nie ma się do nich dostępu). Mięso można jak najbardziej, własnej roboty pasztet, pieczeń na obiad i na zimno potem. Ot i tyle.
Przy atakach kaszlu mozesz go oklepywac zeby wydzielina dobzre
schodzila. Duzo picia bo rozrzedza wydzieline i zapobiega jej
zaleganiu ale nie mleko i nie produky mleczne bo te zwiekszaja jej
ilosc i wrecz przeciwnie dzialaja. Podobnie ciezkostrawne i
tluszcze. I nie cukier bo wytwarza jakies substancje powodujace
zaleganie i rozwoj bakterii, wirusow w niej.
W ciagu dnia mozesz inhalowac z pomoca olejku tymiankowego , sosny
bo dzialaja wykrztusnie. Byle nie na noc bo kaszel bedzie dziecko
bardziej meczyl noca.
Oklepywanie najlepiej po kapieli porannej bo wtedy sie wydzielina
lepiej odrywa i jest luzniejsza wiec schodzi. Do kapieli tez mozesz
dodac odrobine rozcienczonego w oleju-bazie olejku wykrztusnego.
dzialanie wykrztusne tez maja cayenna, imbir, gozdziki, cynamon
wiec mozesz odrobine ich dodawac do napojow dziecka w ciagu dnia
albo zastosowac mu naturalna inhalacje bawiac sie z nim w zamknietej
kuchni gdy w/w warza sie w tym czasie mocno parujac na kuchni :)
wyleczylam sie z MIGREN
przez dobre 3 lata, poczatkowo raz na miesiac, pozniej czesciej lapaly mnie migreny = dzien wyciety z zyciorysu. lekarze chcieli mi przepisywac srodki przeciwbolowe, na co nie wyrazalam zgody. kiedys spotkalam znajomego, ktory znal sie na tradycyjnej chinskiej medycynie i zapytal mnie ile plynow na dzien przyjmuje. pilam ponizej 1 L!
podpowiedzial zeby wiecej pic.
recepta na wyleczenie sie z migreny jest prosta: nalezy zwiekszyc ilosc przyjmowanych plynow na ok 2 Litry (!) na dzien. ja osobiscie wypijam miedzy 2 a 4 L. nie pijam kawy (nigdy sie nie nauczylam) czasem pije zielona herbate. pije rozne mieszanki ziolowe, owocowe, wode, soki itp.
pracuje ok 10 h na dzien. w biurze mam elektryczny czajnik i (uwaga!) szklany dzbanek do herbaty + szklanke (nie kubek). w ten sposob ok 12h mam za soba 2 L plynow. jesli w weekendy jestem poza domem staram sie wypic minimum 1 L.
jesli czasem po dlugiej pracy przy komputerze czuje, ze nadchodzi migrena siegam po swiezy imbir - ok 1 cm obranego i pokrojonego w plastry imbiru zalac w szkalnce wrzatkiem. z reguly te pierwsze objawy przechodza dosc szybko.
imbir ma podobne dzialanie jak aspiryna. pomaga rowniez w juz meczacej migrenie- tu trzeba go pic az do skutku tzn. nawet do 1,5-2L L. imbiru w takich ilosciach nie powinno sie pic 356 dni w roku.
aha... efekt zwiekszonego przyjmowania plynow: jestem niskocisnieniowcem i zawsze mi sie wydawalo, ze jestem skazana na zmeczenie w ciagu dnia i sennosc. rowniez i ten problem mam juz za soba
pozdrawiam i zycze sukcesu
Rzeżucha łąkowa rośnie dziko, ale to ten sam rodzaj i ma podobne działanie co
rzeżucha ogrodowa, którą wysiewamy na ligninę.

Ja bym dodawała przy każdej przyprawie jej działanie (w dużym skrócie) np:

Kminek - działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, przeciwwirusowe,
przeciwzapalne. Hamuje procesy fermentacji i gnicia, działa żółciopędnie,
żółciotwórczo, rozkurczowo, wykrztuśnie

Imbir - przyśpiesza procesy detoksykacji w wątrobie, działa silnie
przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo, przeciwpierwotniakowo, przeciwwirusowo,
przeciwroztoczowo, przeciwzapalnie

Oregano - przeciwzapalne, odtruwające, żółciopędne i żółciotwórcze, rozkurczowe,
przeciwgnilne, wykrztuśne

Bazylia - przeciwpierwotniakowe, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze,
przeciwwirusowe, żółciotwórcze i żółciopędne, rozkurczowe, przeciwalergiczne,
przyśpiesza regenerację skóry

wzięłam ze strony:
luskiewnik.strefa.pl/luskiewnik/ocimum.html
Od 3 dni gotuję Wojtkowi owsiankę oraz zupę i drugie zgodnie z PP -
wprowadzilam mu miód, imbir, cynamon, kurkumę oraz cielęcinę i ... NIC tzn.
jest ok! (odpukać narazie, wierzę jednak, że tak zostanie).

Zadałam na forum pani Ani pytanie jak wprowadzać te silne alergeny i odpowiedź
była taka: "Proszę pamiętać jedno: my nie żywimy naszych bliskich
monoproduktami, monosmakami. Lecznicze działanie naszego pożywienia jest
wówczas, gdy potrawa jest ZRÓWNOWAŻONA wszystkimi smakami, przyprawiona i
ugotowana na ogniu. Inaczej dziecko zareaguje na samodzielny imbir, wołowinę,
cytrynę czy miód, inaczej na całą potrawę, a jeszcze inaczej, gdy wyrzuci Pani
z jadłospisu WSZYSTKO, co kwaśne-surowe-zimne, patrz tabelka z „Filozofii
zdrowia”.
Kurkuma. Poniewaz i tak wiekszosc z nas jest na dietach (anticandida,albo
poprostu delikatne traktowanie watroby), to proponuje zainteresowanym dla
urozmaicenia niektore przepisy z kuchni indyjskiej(najlepsze wegetrianskie ,
plus chude mieso,jak ktos lubi) . Nalezy je nieco zmodyfikowac np ograniczjac
dosypywanie kminku i ostrej papryki (te przyprawy moga dzialac dosc pobudzajaco
i czasami drazniaco na nasz bedacy pod ochrona uklad trawienny.)oraz czsaem
wywalic jakis produkt, ktory nam nie odpowiada.
Na pewno gownym skladnikiem jesli chodzi o przyprawy w daniach jest Kurkuma-
nie zaszkodzi raczej a moze pomoc.(?)
Ja stosuje dosc czesto kurkume w kuchni od jakis 17 lat,teraz sprobuje
podosypywac jej troche wiecej, w zasadzie do czego sie da.

Czytalam tez o przykladach diet wg ojca Grande z zakonu benedyktynow. Stosowane
np u ludzi na chemioterapii.Na podniesienie odpornosci. Glownym wystepujacym
tam skladnikiem byla zwyczajna cebula. Obowiazkowo na surowo, 1 glowka
dziennie.tygodniami.

I jeszcze jedno- imbir. Ale swiezy imbir w korzeniu. Ma ponoc mocniejsze
dzialanie od czosnku. Probowalam w okresach przeziebien, czosnek sobie nie
radzil, imbir stawial mnie na nogi.Co prawda stosowalam okazjonalnie, a borelki
nie wytlukl( co widac niestety), natomiast imbir stal sie od 8 lat dobra
ochrona przed przeziebieniami.
Zadałam na forum pani Ani pytanie jak wprowadzać te silne alergeny i odpowiedź
była taka: "Proszę pamiętać jedno: my nie żywimy naszych bliskich
monoproduktami, monosmakami. Lecznicze działanie naszego pożywienia jest
wówczas, gdy potrawa jest ZRÓWNOWAŻONA wszystkimi smakami, przyprawiona i
ugotowana na ogniu. Inaczej dziecko zareaguje na samodzielny imbir, wołowinę,
cytrynę czy miód, inaczej na całą potrawę, a jeszcze inaczej, gdy wyrzuci Pani
z jadłospisu WSZYSTKO, co kwaśne-surowe-zimne, patrz tabelka z „Filozofii
zdrowia”.

Przepraszam, że powielam swoją wypowiedź z innego wątku ale słowa pani Ani
wydają mi sę ważne - trafiły do mnie i kiedy je przeczytał postanowiłam
spróbować.
Imbir jak najbardziej jest na mdlosci!!!
Jedną z bardziej znanych zalet tego korzenia jest działanie przeciwwymiotne.
Imbir można stosować przy zatruciach pokarmowych, mdłościach wywołanych chorobą
lokomocyjną (avioplant, 9 zł), porannych nudnościach, na które cierpią kobiety
w ciaży. Herbatka imbirowa wystarczy, by przyszła mama poczuła się dużo lepiej.
A konsultowas to odkrycie w aptece?!
Ginger czyli imbir??
Jesli chodzi Ci o imbir to jest on polecany jako dobry srodek przy chorobach z
autoagresji. Dziala podobnie jak selen. Ma zbawienny wplyw na przeciwciala
obnizjac je. W medycynie naturanej jest dosc czesto stosowany.
Ja z korzenia imbiru parze sobie prawie codzinnie herbatke. Do tego selen biore
tez codzinnie. Imbir jak najbardziej polecam.
Nie wiem jakie mam teraz anty TP0 nie sprawdzalam. Jednka po 4 latach walki
naprzemiennej nadczynnosc - niedoczynnosc ...rzut choroby chwilowa remisja po
wlaczeniu selnu od poltor roku i imbiru od pol roku nastapilo wyciszenie. Jestem
zdecydowanie silniejsza. Prawie wogole nie choruje.
Dzialanie stymulujace na uklad imunologiczny ma tez nasza czarnuszka.
Jednak do tej pory nie wlaczylam ja do jadlospisu u siebie ;)
Pozdrawiam
Ada
Kilka dni temu odkryłam mrozone mrożonki warzywne gotowe do smażenia. Wybór
wielki, ale z racji sympatii do kuchni chińskiej zdecydowałam się na taki
właśnie dobór jarzyn. Było bardzo smaczne, częściej będę je kupować.
Imbir stosuję w kuchni od wielu, wielu lat. Korzeń, drobno pokrojony dodaję do
sosów i jarzyn. Rozgrzewające działanie herbaty imbirowej (a właściwie odwaru z
korzenia imbiru i owoców cytrusowych) ma zastosowanie w leczeniu tzw.
przeziębień. W wersji uproszczonej, w postaci plasterka imbiru w naszej
codziennej herbacie, jest bardzo smacznym napojem. Jeśli znajdę, to podam link
do takiego napoju. Takataka już wie, co dobre, a innym polecam
hormon DHEA
przyjmuje co dwa dni 25 mg ( mam 28 lat) lecze depresje generalnie SSRI, ale
dodanie tego suplementu dodaje energii i wspomaga leczenie depresji to juz
moge powiedziec po 2 tyg. DHEA

acha mam cos dla tych co lubia w kuchni stac:)

****Kuleczki szczescia****

Te kuleczki zawieraja duzo włóknika, węglowodanów złożonych i białka.
Owies wspomaga nerwy , a nasiona słonecznika pomagają wyczerpanym nadnerczom.
Zioła rozgrzewające pobudzają trawienie. Rodzynki z natury swojej są słodkie,
lecz mają również działanie przeczyszczające i dobrze wpływają na przewód
pokarmowy , wątrobę, nerki i krew. Kuleczki szczęścia nie powinny zastępować
posiłków , ale z pewnością mogą zastąpić batonik , na który masz ochotę,;-)

1 filiżanka surowych nasion słonecznika
1/2 filiżanki szybko ugotowanej owsianki
1 filiżanka pestek dyni
1/2 filiżanki sproszkowanego chleba świętojańskiego
1 łyżka stołowa pyłków kwiatowych
1/2 łyżeczki do herbaty cynamonu
1/2 łyżeczki do herbaty sproszkowanego imbiru
1/2 łyżeczki do herbaty kardamonu
1/2 filiżanki rodzynek
2 łyżki stołowe masła migdałowego
1/2 filiżanki miodu lub syropu klonowego
1 łyżeczka do herbaty olejku waniliowego

Składniki na ok. 30 kulek
do dużej miski wrzuć 1/2 filiżanki nasion słonecznika, owsiankę, nasiona dyni
sproszkowany chleb świętojański , pyłek kwiatowy, cynamon, kardamon, imbir i
rodzynki
w oddzielnej misce wymieszaj ze sobą masło migdałowe miód i wanilię
połącz ze sobą suche i wilgotne składniki , wymieszaj
uformuj w palcach kulki o średnicy ok. 1,5 cm i obtocz w pozostałych
nasionach słonecznika
(1/2 filiżanki) przechowuj w lodówce do dwóch tygodni
Sporo przypraw to nie tylko poprawa smaku, ale i działanie stymulujące
przemianę materii (pieprz cayenne, imbir), a zwłaszcza stabilizujące poziom
insuliny (cynamon). NB od tzw. 'diety Mayo' Klinika Mayo również się
odżegnywała :-)
Grzane wino, herbata lipowa (przed snem i trzeba się dobrze przykryć).
Energetuzujące i rewitalizujące działanie ma ponoć imbir - można zrobić np.
zupę z dyni z imbirem.
Jeszcze ja ma jedno pytanie. Jak stosuje sie imbir i jakie ma działanie?
1. Ciecierzyca z ziemniakami (lub porem i marchewką)

Cieciorkę namoczyć wcześniej (co najmniej 10 godz.) Ugotować. Dusimy ziemniaki w
kostkę pokrajane z małą ilością wody i oleju. Gdy są miękkie dodajemy wcześniej
ugotowaną cieciorkę + imbir + pieprz cayenne + ew. przyprawę prowansalską.
Dusimy ok. 10 min. Dodać sól, sos tamari, ew. olej.
(www.ijoga.republika.pl/inne/przepisy.html)

2. Zupa
*pol cebuli,
*olej slonecznikowy, moze byc oliwa z oliwek...
*przyprawy: papryka ostra, bulion warzywny, curmin, kurkuma, mieszanka tajskich,
pieprz, curry
*dwie marchewki (srednie)
*papryka (najlepiej czerwona,bo jest najslodsza)
*brokuly
Z puszki:
*pomidory, moga byc cale lub juz pokrojone
*kukurydza z puszki- nie odcedzamy
*cieciorka (w przypisie z puszki, ale mozna wykorzystać i ugotowaną (wywar z
gotowania moze słuzyc jako baza do zupki)
!!!* mleko kokosowe, u nas chyba nie ma, wiec mozna zastapic jakimkolwiek
mlekiem, choc musze przyznac ze potrawa troche traci.

Na rozgrzany olej wrzucamy pokrojona w kostke cebule. Kiedy sie zeszkli dodajemy
papryke ostra (okolo jednej lyzeczki), mieszamy, dodajemy pomidory, jesli sa
cale to dzielimy je za pomoca drewnianej lyzki na male czesci. Do tego dodajemy
po kolei wszystkie przyprawy,okolo jednej lyzeczki. Mieszamy i pozwalamy aby ta
mieszanka sie troche, jakby to powiedziec przezarla...Potem wszystkie twarde
warzywa, czyli marchewka i papryka pokrojona w kostke, kwiatki brokulow,
porozdzielane tak by zmiekly rownie szybko, jak marchewka.nastepnie wszystko z
puszek: kukurydza, cieciorka i na samym koncu mleko kokosowe Zostawiamy na malym
ogniu, pod przykryciem na okolo 20 min .Ten przepis jest bardzo elastyczny,
dlatego mozna dodawac rozne warzywa: fasolke czerwona, zielony groszek,
slodkiego ziemniaka, imbir (caly). Jesli chodzi o mleko kokosowe, to ono wlasnie
jest (wytrawnie) slodkie i tluste, dlatego lagodzi dzialanie prypraw i
niesamowicie laczy wszystkie te smaki w nowa calosc.
(serwis Czarna Oliwka)
3. Cała masa przepisów na
puszkkka.spinacz.pl/szukaj_z.php3
4. Mozna jeszcze upiec pasztet z cieciorki i soczewicy (cieciorka zamiast soi)
Pozdr
mrufkaa napisała:

> No to odstawiam mleko od jutra. Podam tez lakcid forte czyli kwasne bakterie,
> bo jutro do mnie dojada z Polski. Tym nie zaszkodze, a moze pomoze. Ale
bedzie
> rozpacz o to mleko- i rano i wieczorem...

Asiu, jesli bedzie rozpacz o to mleko to sprobuj chociaz rozwadniac - bardziej
i bardziej ) I maksymalnie ograniczac, odwracac uwage- w miare mozliwosci.
Ryz na wodzie z marchewka- maksymalnie rozgotowane.
Taka marchwianka.
Jesli bedzie chciala to najlepiej ciemny.
Ryz z jablkiem- najlepiej organicznym. Jablko starte ze skorka.
Z dodatkiem cynamonu.
Dalej z moich notatek , ale nie zawsze dla dzieci sie nada.

**herbatka majerankowa: 1lyzeczka majeranku-zalac 1 szkl wrzatku
**swiezy imbir-gotowac przez kilka min.Pic malymi lyczkami
**nasiona kminku-zalac szkl wrzatku-gotowac kilka min
**herbatka rumiankowa
**wiaz (slippery elm)
**herbatka rumiankowa z dodatkiem swiezego imbiru
Imbir jest swietny.I galka jeszcze.

Mozesz te przyprawy sprobowac dodawac do tego i owego.
Tez cebule i czosnek. Jeszcze na takie ekscesy citricidal (czy jak to sie
nazywa- Izabelski help )- kropelki takie z pestek greipfruta.
Przeciwbarteryjne i przeciwwirusowe maja tez dzialanie.

I ew moze cos tu znajdziesz:
umamy.homestead.com/biegunka.html
Lakcit super. Ja tu kupuje acidophilus.

Nie chce sie Asiu upierac przy wirusie, ale jest ich od groma i przy kazdym ta
choroba moze inaczej przebiegac. A moze to zabki faktycznie.

Albo jakas adaptacja, nadmiar wrazen (czy to po przeprowadzce sie pojawilo czy
jeszcze przed?). Zmiana wody moze(?)) Nie, ze gorsza ale inna. Nawet gdy
przegotowana czy w kapieli sie napije (bo tak normalnie moze mineralna
podajesz) Dzieci na to szczegolnie reaguja. Pozniej sie przystosowuja. Jest cos
takiego jak biegunka podrozna, ktora nie tylko podroznych dotyczy ale rowniez
przy takich wlasnie zmianach sie pojawia (zyciowych i wody np).
Na te odparzenia super jak dla mnie jest kamillossan- ale masc,nie ten krem,
ktory ostatnio zaczeli produkowac. I duzo powietrza wlasnie.
W Boots chyba maja Evian w spray`u. Przy zmianie pampersa, po umyciu spryskaj
nim pupcie- on neutralizuje ladnie kwasny odczyn kalu (bo zawsze cos
pozostanie) i nie wycieraj tylko niech tak wyschnie.
I jeszcze ew troche innych czary-mary

umamy.homestead.com/nappie.html
I idz jeszcze w piatek jesli bedzie bez zmian. Obys nie musiala.
Reumatoidalne Zapalenie Stawów - terapia
wg specjalistów od diety i naturopatii , Hobbsa i Haasa( Ksiązka pt, WITAMINY -
tytuł bardzo mylaccy bo jest sporo o zdowych dietach, metodach zapoobiegania i
wspomagania leczenia rożnych chorób) :

" w przypadku reumatoidalnego zapalenia stawów reakcja na terapię lekami bywa
różna w zależności od cech pacjenta. Poniższe prearaty przynosza pewna ulgę
niektóym osobom. Warto je wypróbowac przed lekami, stosując jednoczesnie zdrowa
dietę(...)
Multiwitaminy- zapewniaja konieczna równowage ustroju.
zalecamy : 50 mg witaminy B6 , 800 mikrogram kwasu foliwoego, 30 mg cynku, 1
000 mg wapnia, 50 mg magnezu i 2 mg meidzi.

witamina E nieco łagodzi ból i moż emieć działanie przeciwzapalne. Bierz od
400 do 800 j. m dziennie.
Selen ułatwia zmniejszenie zapalenia. Bierz od 100 do 200 mikrogram dziennie.
Witamina C ma działanie przeciwzapalne i przeciwutleniajace . Zwykle osoby z
reumatoidalnym zapalneiem stawów mają niski jej poziom. Bierz od 2 do 4 g( ?)
dziennie.
Kwasy tłuszcowe omega -3 moga zmniejszac zapalenie.

inne polecane preparaty:
Złocień maruna - zmniejsza zapalenie. Bierz od 1 do 3 kropel nalewki raz lub
dwa razy dziennie.
Olej z wiesiołka - łagodzi zaplenia. Bierz 2 kapsułki po 500 mg dziennie.Imbir
poprawia krążenie. Bierz 2 kapsułki z proszkeim lub 2 - 4 krople nalewki 2 lub
3 razy dziennie.
Kurkuma ma działanie przeciwzapalne. Bierz od 1 do 4 kropli nalewki 3 razy
dziennie.

Dieta: wprowadx do jad łospisu ,mnóstwo śweiżych owoców i warzyw , poniewaz sa
pewłne naturalnych przeciwutleniaczy. Pacjenci z reumatoidalnym zapaleniem
często jedza za malo błonnika i za duzo tłuszczu. Zwiększ spożycie błonnika i
zmniejsz ilośc kalorii uzyskiwanych z tłuszczów do 20-30%.

Zalecamy wizytę u lekarz praktykujacego medycyne naturalną , który opracuje
dla ciebie program oczyszczający.
Cynamonowe leki i kosmetyki
No dobra, jak szaleć to szaleć z domowymi kosmetykami.
Teraz przedświątecznie i piernikowo. Cynamonowo.

CYNAMON
· Cynamon jest bogatym źródłem chromu – pierwiastka regulującego poziom
cukru we krwi. Dzięki temu można zwiększyć tempo przemiany materii nawet o
30%. Nie potrzeba go wiele, aby uzyskać pożądany efekt. Zalecana dawka: ½
łyżeczki mielonego cynamonu dziennie.
· Cynamon ma właściwości rozgrzewające, antyseptyczne i wzmacniające.
· Zawarte w cynamonie olejki należą do najsilniejszych antyseptyków,
działających zarówno przeciwbakteryjnie, jak przeciwwirusowo oraz
przeciwgrzybiczo.
· Cynamon spożywany w potrawach działa korzystnie, nie dopuszczając do
rozwoju bakterii gnilnych w przewodzie pokarmowym. Wg najnowszych badań częste
spożywanie produktów z dodatkiem cynamonu znacznie opóźnia rozwój cukrzycy.
· Hindusi polecali na zmęczenie herbatę składającą się z cynamonu,
czarnego pieprzu, imbiru i kardamonu. Pobudza przemianę materii, rozgrzewa i
oczyszcza organizm ze szkodliwych toksyn.
· Napar z kory cynamonowej sporządzamy, zalewając jedną ósmą łyżeczki
proszku filiżanką wrzącej wody. Taki gorący napój pobudza krążenie, wywołuje
poty, pomaga zwalczać przeziębienia.
· Cynamon, goździki, anyż, gałka muszkatołowa, czarny pieprz, imbir to
doskonałe surowce do przyrządzania naturalnych kosmetyków.
· Mają działanie rozgrzewające. Odrobina rozcieńczonego olejku
goździkowego lub cynamonowego wmasowana w dłonie i stopy rozgrzewa i relaksuje
w chłodne wieczory.
· Przyprawy korzenne: pieprz, cynamon, imbir, jałowiec, szafran, wanilia
znakomicie przyspieszają trawienie oraz poprawiają krążenie krwi. Dzięki takim
dodatkom sadełko nie będzie się odkładało na brzuchu czy biodrach, a
dotleniona skóra zachowa zdrowy, naturalny koloryt.
· Naparu z cynamonu można używać zamiast dezodorantu, dodawać do
maseczek.
· Kawałeczki kory cynamonu dodane do płukanki podkreślą piękno włosów i
nadadzą im interesujący zapach.
Z tą musztardą to pewnie chodzi o działanie rozgrzewające. Ja na razie dopijam
Glühwein .
I zaraz udam się w kierunku łóżka tylko wypiję sok z cytryny + miód i świeżo
utarty imbir.
K Znachor ))
Pomysły na żarełko
Ja jem w pracy wafle ryżowe albo chlebki żytnie "waza" posmarowane sklarowanym
masłem. (Zwykłe masło smietankowe, choć najlepiej "osełkę" stapiam w
żaroodpornym naczyniu na płytce na dość mocnym ogniu, zbieram piankę, odrzucam
czy tam daje jakiemu zwierzęciu, albo można na tym jaecznicę uzmażyć,
zmniejszam ogień, gotuje z 10 min, aż nabierze trochę orzechowego zapachu i
przecedzam przez kawałek gazy do szklanego naczynia (najlepiej zamykanego jakąś
przykrywką). Przechowywać można b. długo, nie jełczeje, ma wysoką temperaturę
smażenia, jest lekko słodkawe i wg ajurwedy daje poczucie szczęścia )
Na te wafle można szmajtnąć np. rybę smażoną - panga jest dobra również na
zimno. No i wszelaką zieleninę.
Migdałyczy orzeszki nerkowce - w Auchan ostatnio po 24 złocisze, żeby zatłuc
ewentualne zarodkiu pleśni należy prażyć i wtedy można śmiało wcinać. Zresztą
wszelkie kasze - ryż, jaglana czy gryczana też zawsze dość obficie płuczę wodą,
potem praże, a dopiero potem zalewam wodąi gotuję. Trochę zabawy, ale nawet
lepiej smakuje. Nauczyłam się do wszelkich potraw dodawać przyprawy. Do tych,
które przed candida byly na slodko - imbir i cynamon (są same w sobie
grzybobojcze), a do innych oregano (też grzybobójczy)
Imbir ponadto ma działanie rozgrzewające i warto dodawać go do herbaty.
Na stronie dra Janusa w dziale Aktualne jest link diety, a tam, w diecie dr
Budwig przepis na pastę z twarożku i oleju lnianego - to mam zamiar
wypróbować. I też dawać na te wafle ryżowe.
A ostatnio wymyśliłam sobie sałatkę z rukoli , sos vinegret, ale zamiast octu
daje sok z cytryny, bo ocet jest niedobry przy candidzie, z tego względu nie
można też jeść marynat) i do tego dodaje uprażone i pokruszone orzeszki
nerkowce. W zasadzie należałoby dawać orzeszki pinii, ale one w PL są prawie
nie do dostania. A inna sałatka - z cykorii, takiej na tacce pakowanej +
por+jabłko+marchewka starta+ sos albo vinegret na ostro albo śmietana +cytryna
na łagodno. Oczywiście sól+ pieprz. I jako "bzik" - imbir. Taką sałatkę, moim
zdaniem można spokojnie wziąć do pojemniczka i do pracy . A jeszcze można
zrobić pastę z cieciorki. Smacznego i pozdrawiam
Rozgrzewajace dzialanie maja min: cynamon, karadmon czy imbir.
Wedlug kuchni pieciu przemian.
Ta maść jest w aptece bez recepty. Jest świetna. Sam stosuję, jak się za bardzo
ponaciągam :)
Znalazłem też takie porady:

"Istnieje wiele udokumentowanych naukowo badań klinicznych, w których dzięki
zastosowanym lekom homeopatycznym uzyskano znamienne statystycznie zmniejszenie
dolegliwości bólowych. Jednym z najczęściej stosowanych jest Rhus toxicodendron
9 CH, który szybko i skutecznie łagodzi tzw. sztywność poranną, nasilającą się w
zimne, deszczowe dni. Jeżeli bóle zmniejszają się podczas letnich deszczów, a
nasilają w czasie zimnych, suchych północnych wiatrów, należy zastosować
Causticum 9 CH . Oba leki wchodzą w skład większości złożonych leków
homeopatycznych o działaniu leczącym choroby układu kostno-stawowego"

oraz

"W dolegliwościach układu kostno-stawowego stosujemy surowce roślinne,
zawierające łatwo przyswajalne związki krzemu. Stwarzają one materialną podstawę
do prawidłowej przebudowy tkanki łącznej, z której zbudowane są kości.
Najsłynniejszym przedstawicielem tej grupy roślin jest skrzyp, od stuleci
stosowany w medycynie ludowej do leczenia „bólów krzyża, gośćca i puchliny”.
Zioło to ma jednakże działanie wychładzające i dlatego w naszym klimacie - gdzie
czynnikiem bezpośrednio powodującym nasilenie dolegliwości jest najczęściej
zimno - warto łączyć je z roślinami silnie rozgrzewającymi, jak na przykład z
imbirem. Imbir nie tylko rozgrzewa, ale również przyspiesza usuwanie toksyn, a
także poprawia krążenie zarówno w chorych tkankach, jak i miejscowo. Doskonale
więc nadaje się do uzupełnienia terapii schorzeń stawów, w których ciepło
łagodzi dolegliwości. Wykorzystujemy też rośliny zawierające salicylany.
Zmniejszają one stan zapalny, nie powodując przy tym, w przeciwieństwie do swych
syntetycznych analogów, niekorzystnych objawów ubocznych. Mam tu na myśli przede
wszystkim kwiat wiązówki i korę wierzby. Ich wysoką skuteczność w ograniczaniu
procesów zapalnych tkanki łącznej potwierdzają liczne badania kliniczne."

Zdrówka zyczę :)))
posluchaj rady zielarza, cyt.:
"Zapalenie zatok obocznych nosa jest wynikiem niedomogi nerek, watroby, czasem
obu tych organow i wymaga ziol czyszczacych krew, a wiec wzmagajacych dzialanie
nerek i watroby.
1/ ziele krwawnika, ziele dziurawca, lisc bobrka, lisc macznicy, pączki brzozy,
pączki topoli - napar
2/ doraznie oklady z kwiatu rumianku i ziela nostrzyka w rownych czesciach,
rozparzyc wrzatkiem na szmatce i przylozyc po ostudzeniu na twarz tak, aby para
tych ziol gleboko oddychac
3/ dobrze robi inhalacja z ziol dezynfekujacych
(do dezynfekujacych naleza: czosnek, cebula, lisc macznicy, lisc borowki, lisc i
owoc czarnej jagody, ziele piolunu, ziele dziurawca, ziele szanty, miety,
majeranku, szalwii, macierzanki, tymianku, kwiatrumianku posp., kwiat wrotyczu,
korzen omanu, klacze kosacca, kora wierzbowa).

wg naturalistow katar jest to wydzielina z nosa - odwieczny sposób na
wyrzucenie toksyn z organizmu. Jeśli jest ich już zbyt wiele [przeciazone nerki
i ew.watroba], wówczas organizm uruchamia oczyszczanie, które przeprowadza przy
pomocy różnych wydzielin, które są transporterami tych toksyn poza organizm:
kataru, ropy, upławów itp. ====> konieczne oczyszczanie

od siebie dodam, ze wydatnie wspomozesz organizm w tym oczyszczaniu i
zdrowieniu, jesli odstawisz mleko krowie i cukier/slodycze, bowiem nasilaja
wytwarzanie sluzu. W przypadku czestych przeziebien, grypy, zapalenia oskrzeli,
zapalenia zatok pomagaja dodatkowo rosol z kury oraz ostre przyprawy, takie jak:
chili, curry, imbir, czarna rzodkiew, czosnek, cebula, musztarda, chrzan, ostry
pieprz (cayenne). Przyprawy te rozrzedzaja sluz oskrzelowy i ulatwiaja jego
wydalanie. Trzeba ich uzywac wiecej, niz dotad, ale bez przesady, potrawy nie
maja byc ostre, tylko lekko przyprawione.
lekarz powiedział mi, że zawsze powinno się dodawać imbir do zielonej herbaty,
ponieważ ma ona działanie "wychładzające" organizm. No wiecie jing i jang :)
GOTOWANA KAWA MA LEPSZY AROMAT ,MOŻNA DODAĆ GOZDZIKI, CYNAMON,IMBIR
MIELONY.MA DZIAŁANIE ROZGRZEWAJĄCE I NIE ZAKWASZA
ORGANIZMU.POLECAM!!!!
a czy od cynamonu tez mogą popękać naczynka? bo też się obawiam i mam niestey
do tego skłonności... czyli imbir pewnie nie dla mnie, ale czy cynamon też ma
aż takie działanie?
pzdr.
Nie będę się powtarzała, jeśli chodzi o wiarygodność badań na
pasożyty z kału. Z tego co napisałaś Twój synek pała miłością do
wszystkich tych pokarmów, które lubią zarówno robaki jak i candida -
cukier, produkty mleczne, pszenica, resztę uważa za "be". Podobnie
było w moim przypadku. Dlatego ja bym w ciemno odrobaczyła, chociaż
profilaktycznie i sprawdziła candidę, najlepiej w badaniu z kropli
krwi w ciemnym polu widzenia lub aparatem MORA, bo jak już pisałam
testy z kału lub badanie przeciwciał nie daje wiarygodnych wyników.

Co do diety w trakcie odrobaczania, to na prawdę lepiej w tym czasie
z tych produktów (mleka, cukru, mięsa) zrezygnować, nawet jesli
synek nie chciał by niczego innego tknąć w tym czasie - po prostu
szybciej pozbedzie się robali, nie dostarczy im pozywienia a sam
przecież nie umrze . Pilnuj, by dużo pił wody, herbatki
pokrzywowej, żeby dużo sisiał, aby szybciej usunął toksyny, daj mu
coś na przeczyszczenie (sól gorzką), zrób lewatywę. Zobaczysz, po
kuracji zacznie lepiej jeść i przybierać na wadze - to już
sprawdzone.

Nie spocznij jednak wtedy na laurach, bo robaki lubią wracać,
zwłaszcza do zanieczyszczonego organizmu, a jak nie robaki to
candida, która z ochotą zajmie miejsce zwolnione przez pasozyty w
myśl zasady, że nic w przyrodzi nie ginie. Dlatego zastanów sie nad
dietą dla dziecka - nie dawaj mu jasnego pieczywa, wprowadź razowe
pieczywo żytnie na zakwasie lub w ogóle zrezygnuj na kilka miesięcy
z glutenu, zastąp makaron pszenny makaronem kukurydzianym,
wyeliminuj mleko krowie i jego przetwory (ewentualnie wprowadź mleko
kozie), z cukru i słodyczy zupełnie zrezygnuj - nie są dziecku
potrzebne, jeśli musisz coś dziecku posłodzić, to stosuj stewię (mój
synek ją lubi a ma działanie przeciwgrzybicze), eksperymentuj z
nowymi potrawami (dawaj im fikusne nazwy, odwołuj się do
zainteresowan dziecka, dawaj dużo przypraw, zwłaszcza tych o
działaniu przeciwpasożytniczym i przeciwgrzybicznym - oregano,
goździki, imbir, cynamon, czosnek ...).
Na gardło i katar zewnetrznie inhalacje z olejku z drzewa
herbacianego i płukanie gardła.Na bóle i zwyrodnienia stawów zioła
przeciwzapalne kurkuma 3 razy dziennie po 2g ,imbir 3 razy dziennie
1 g(podaje te zioła bo są tanie i łatwe do kupienia) gdyby nie
pomogły to polecam, (dispacus sivestris"teasel root" buhner i kilku
lekarzy w stanach poleca to zioło na borelioze w stawach , czarci
pazur afrykanskie zioło na zwyrodnienia i bóle stawów, boswellia
serrata zioło nr 1 obok kurkumy na stawy w indiach .Resveratrol i
unacaria tometosa też mają działanie przeciwzapalne choć ich
podstawowe działanie to na układ immunologiczny nie tak silne jak
kurkuma i imbir).

Tak jak napisałem we wczesniejszym watku jesli swoją podstawową
kuracje opierasz na antybiotykach to polecam ci zioła działające na
daną dolegliwość plus jedno dobre na odporność np unacora tometosa
(czyste zioło w kapsułkach lub wyciag alkoholowy pod nazwą samento) .
Jeśli natomiast opierasz kuracje tylko na ziołach to wybierz gotowy
protokł np Buhnera(resveratrol,andrographis, unacora tometosa) na
borelioze + (liśc oliwki , Houttuynia cordata,resveratrol) na
bartonelle + RAinree MYKO FORMULA na mykoplazme.

Istotne byś potrafiła odróżnić dolegliwości neurologiczne od
stawowych i innych ,na niedowłady(dolegliwości neurologiczne
stephania tetrandea , resveratrol,witamina B12,magnez)

Na obniżenie nastroju dziurawiec(uwaga na interkacje z
antybiotkami) , na uspokojenie(passiflora ,melisa) i nasenne chmiel
(mozesz sobe zrobić poduszke chmielową, wypchaną chwielem ) .

Na chroniczne zmęczenie jedno z tych ziół żeń szeń syberyjski
(eleuterokokus) , różeniec górski , cytryniec chiński.
co do imbiru, dla tych ktorzy bez kawy zyc nie moga, mysle ze dobrym
rozwiazaniem jest dodawanie swiezego imbiru do kawy. imbir jest zasadowy i
zmniejsza szkodliwe dzialanie kawy, przetestowalam na sobie. taka kawa ma wiecej
"mocy". pozdrawiam
kardamon, cynamon, goździki, imbir- podnoszą działanie rozgrzewające kawy
mnie pomaga mieta, nie przepadam za imbirem w postaci naparu, wiec
podgryzam takie ciasteczka imbirowe na wage
poza tym imbir ma dzialanie rozgrzewajace, nadmiar nie jest wskazany
Na lekarzach w Warszawie się nie znam, ale z pewnością ktoś Ci tu coś doradzi:)
Jeśli Twój partner faktycznie miewa silne bóle migrenowe, to nie widzę sensu
zażywania 'zwykłych' środków przeciwbólowych w dużej ilości, a raczej tryptany,
w mniejszej (np. Imigran, Sumamigren, Cinie; te ostatnie są najtańsze). Ale o
tym też chyba powinien zadecydować lekarz.
Jeśli męczą go wymioty - albo środki w czopkach, dostępne głównie na receptę,
albo zwyczajny aviomarin. Polecam również herbatę z imbirem, nie tylko na
wymioty ale także na słabsze bóle głowy. Imbir najlepiej świeży - wrzucamy
kawałek do herbaty. Ja nienawidzę imbiru, a świeży ma dla mnie bardziej znośny smak.

Jeśli chodzi o działanie samemu, to polecam magnez w dużych dawkach. Ja
zażywałam kiedyś 400mg/dobę, ale nie mam 100% pewności, że to była akurat ta
dawka. Wiem tylko, że była DUżA. Ale niestety miałam pewne efekty uboczne,
zupełnie niegroźne ale dokuczliwe, i musiałam magnez odstawić. Ale na migreny
pomagał - zmniejszał częstotliwość ataków.
Teraz zażywam miłorząb, w postaci Ginkoflavu (najtańszy na rynku). Niestety po
dwóch miesiącach nie widzę różnicy, może to jeszcze za krótko.

Dla mnie, jako dla migrenowca, wiosna jest okresem koszmarnym. Najgorszym. A
jako że ostatnie 2-3 miesiące w zasadzie bardziej przypominają wiosnę niż zimę -
życie jest w zasadzie jakimś koszmarem.
Ze swojej strony staram się być jak najmniej drażniąca dla otoczenia, nie
narzekam, nie złoszczę się. Czasem tylko łapię wielkiego doła, ale szybko mija.
Gdyby nie próba pozytywnego nastawienia do życia, zwariowałabym.
Wiem, że dla partnera moje migreny mogą być nie do końca zrozumiałe, a dla
związku wręcz destrukcyjne.

Dlatego bardzo się staram, by mój ból jak najmniej bolał innych, bliskich.

Pozdrawiam:)
ojej tylko nie kostka rosolowa, przeczytaj sobie sklad, glutaminian sodu wplywa
otepiajaco na uklad nerwowy
tym bardziej nie cukier rafinowany, dzialanie jak wyzej

malenka szczypta dobrej soli morskiej, imbir, natka pietruszki, kminek, koperek
Gość portalu: login_t napisał(a):

> Sprobuj imbir do miodu, taki swiezy.

wlasnie, sprobuj, ma dzialanie przeciwwymiotne
choc mysle, ze nie o to chodzilo
Witaj,
naprawdę dużo informacji na temat grzybicy u dzieci znajdziesz na
forum Alergie. Jest też forum Candida, ale ono odnosi się również do
dorosłych. Na Alergii jest długi wątek o tym, co wolno, a czego nie
wolno przy grzybicy.
Ja leczę synka (16 miesięcy) od listopada - dieta jest dość
restrykcyjna, ale to chyba jedyne wyjście, by dobić grzyba:
1. żadnego cukru - także cukru z owoców, czyli nie tylko nie wolno
dawać żadnych słodzonych kaszek, ale i owoce są niewskazane. Jedyne
owoce, które dawałam w trakcie leczenia to cytryna, limonka,
awokado. Teraz czasem daję kwaśne jabłko lub grapefruita.
2. nie daje się słodkiego mleka krowiego - my używamy Bebilonu
Pepti, Nutramigen też jest ok.
3. Nie podaje się mąki pszennej- czyli odpada pszenne pieczywo,
kaszka manna itp. Używamy razowego makaronu, smażymy naleśniki na
razowej mące.
4. Należy unikać potraw z drożdżami - stąd z pieczywa wskazane jest
jedynie pieczywo na zakwasie (oczywiście razowe).
5. Dozwolone są prawie wszystkie warzywa, ale jeśli grzybica jest
obfita, trzeba unikać słodkich warzyw: gotowanej marchewki,
ziemniaków, kukurydzy (skrobia to też cukier).
6. Dozwolone są mięsa, jajka, jogurt naturalny w małych ilościach,
masło.
7. Poleca się picie herbatek ziołowych: skrzyp, rumianek,
doprawionych przyprawami typu imbir, cynamon, goździk (działanie
przeciwgrzybiczne).
8. Wszelkie aromatyczne ziołowe przyprawy są dobre typu oregano,
bazylia. Grzyby tego nie lubią.
9. My dajemy jeszcze 2x10 kropli Citroseptu i suplementujemy magnez.

Wydaje się to dość restrykcyjne, ale nam przy takiej diecie udało
się zwalczyć bardzo obfitą candidę (+++).
Imbir ma na 100% takie działanie, że łagodzi nudności. Poza tym Prenatal
Complex można łykać w kapsułce lub też rozpuszczać zawartość w wodzie. Piszę to
jako osoba, która stosuje Prenatal Complex.
Pozdrawiam
Z kawy najlepiej zrezygnowac latem, bo wtedy i tak jest sie "obudzonym"
z powodu pieknej pogody ...
Podobno imbir podnosi cisnienie, kaze krwi plynac szybciej w zylach,
wiec ma takie samo dzialanie jak kawa.
Zamiast kawy - napoj z imbiru.
Na chorobę lokomocyjną dobry jest imbir. możesz ssać plasterki imbiru, albo
kupić gotowe cukierki lub pastylki w aptece.

A tak piszą na Wikipedii:
Leczenie:

Skutecznym, chemicznym środkiem jest dimenhydrynat, prep.: Aviomarin, który
należy zażyć 1 – 2 tabletki na 30 min. przed podróżą, jednak lek ten powoduje
skutki uboczne w postaci senności, rzadko występuje obniżenie ciśnienia
tętniczego krwi. Nie stosować u kobiet w I trymestrze ciąży, dzieci do 2 r.ż.,
ani podczas prowadzenia pojazdów. Stosując ten lek nie można pić alkoholu.
Travelgum działa podobnie do Aviomarinu, lecz występuje w postaci gumy do żucia
przez co działa szybciej, bez skutków ubocznych, ma mniejszą dawkę. Kolejną
substancją chemiczną jest chlorowodorek prometazyny, prep.: Diphergan,
sprzedawany na receptę. Działania niepożądane jak wyżej, nie stosować u dzieci
poniżej 1 r.ż. Na rynku dostępne są także bezpieczniejsze i pozbawione działań
ubocznych środki pochodzenia roślinnego, tj.: (Avioplant - 300 mg, Lokomotiv -
300 mg, Zingerek - 220 mg), które zawierają w swoim składzie sproszkowane
kłącze imbiru (Zingiberis rhizoma). Nowością na polskim rynku są plastry
Transway, które poprzez masaż stymulują punkt akupunkturowy NEIGUAN znajdujący
się w pobliżu obu nadgarstków. Nie zawiera żadnych substancji chemicznych,
dlatego nie wywołuje efektów ubocznych i nie ma przeciwwskazań do jego
stosowania. Działanie odczuwalne jest po 15 min. od prawidłowego naklejenia
plastrów. Opakowanie zawiera 2 plastry. Homeopatami stosowanymi w zapobieganiu
skutkom związanych z kinetozą są: Cocculine - tabletki do ssania. Nie powodują
senności, lecz trzeba zastosować je już dzień przed podróżą. Vomitusheel -
krople, 30 ml; Vomitusheel S - czopki, 12 sztuk. Wytwarzane przez niemiecką
firmę Heel. Stosunkowo drogie: ok. 25 zł. Głównym składnikiem dwóch ostatnich
preparatów jest kulczyba św. Ignacego (Ignatia amara Bergius). Występuje ona w
wielu lekach homeopatycznych. Innym, dość nietypowym, lecz najtańszym sposobem
zabezpieczenia się przed złym samopoczuciem podczas podróży, jest naklejenie
dwóch plasterków prostopadle do siebie, krzyżujących się na pępku.
podstawowe danie makrobiotyczne- zaskakująco dobre
Gary, mój koleżka z Londynu, święcie wierzy w dobroczynne działanie jogi i makrobiotycznej diety. Przyjrzałem się jak robi sztandarowe danie makrobiotyków czyli brązowy ryż z czarną fasolą i warzywami. Podaje tu w miarę szczegółowy opis tego w sumie dość prostego dania, gdyż istota jego fajności kryje się właśnie w szczegółach. Dieta makrobiotyczna wymaga warzyw tzw. ekologicznych, co się tyczy zwłaszcza marchewki, bo ta z okolic autostrady nadaje się jedynie do diety bogatej w metale ciężkie. Podstawą makrobiotyzmu jest łączenie niełuskanego ryżu z warzywami strączkowymi, głównie fasolą. Ryż ma stanowić 50-60 procent diety, fasola circa 10 procent, a inne warzywa koło 20%. Danie to spełnia te założenia w zupełności. Czarną fasolę trzeba namoczyć przez noc poczym ugotować w tej samej wodzie, w której się moczyła z dodatkiem niewielkiej ilości soli do miękkości. Brązowy ryż namoczyć przez godzinę (2 części wody na 1 cześć ryżu) i ugotować w tej samej wodzie najpierw na większym potem na bardzo małym ogniu (można nie solić- Chińczycy nie solą ryżu). Potem jak już wchłonie wodę i zmięknie trzeba go wystudzić- to ponoć ważne. Czerwoną cebulę pokroić po chińsku, czyli w piórka ( tak jakby się chciało pokroić Ziemię wzdłuż południków), najlepiej przekroić niedobraną na pół, obrać (będzie łatwiej), położyć przekrojona stroną na desce i zacząć nacinać od jednego końca do drugiego (wszystko jasne?). Marchewkę dokładnie wyszorować, ewentualnie wyciąć jakieś uszkodzone czy ściemniałe miejsca i potem strugać ją tak jakby się chciało wystrugać kołek na wampira. Wyjdą takie płatki, im cieńsze tym lepiej, kwestia wprawy. W ogóle jest to moim zdaniem najlepszy sposób krojenia marchewki do potraw stir fry (dalekowschodnich, indyjskich), lepszy niż powszechne krojenie w zapałkę (julienne), czy w plasterki. Gary użył jeszcze słodkiej czerwonej papryki pokrojonej w paski i pieczarek, co jest fajne, ale opcjonalne wg mnie, natomiast przyjemnym wizualnie i organoleptycznie dodatkiem są zielone części dymki (szczypior) pokrojone skośnie. Funkcję tę mogą pełnić tez pory. Generalnie w kuchni chińskiej unika się łączenia w jednej potrawie składników o takich samych kolorach. To jakiś tam przesąd, albo też głęboka ludowa mądrość wypływająca z intuicji, nieważne, dobrze wygląda. Zwłaszcza jak jest coś białego, czarnego (tu fasola, ale mogą być grzyby albo bakłażan) i kolorowego. Do tego podstawowa mieszanka przypraw, czyli posiekane drobno czosnek i świeży imbir oraz świeże chilli w bardzo cieniutkie plasterki. I co? Warzywa i przyprawy na woka i smażyć tylko do momentu, kiedy cebula nie będzie surowa, cały czas mieszając najlepiej dwiema drewnianymi łyżkami. Potem wrzucić fasole i ryż i mieszać dopóki wszystko się nie ogrzeje. Do tego podać sosy: sojowy, słodki chilli, hoisin i jaki tam jeszcze macie.
W kuchni chińskiej wyróżnić można również specjalny rodzaj zup wzmacniających (tang), bardzo energetycznych. Gotuje się je co najmniej przez cztery godziny, czasami cztery dni, a niekiedy nawet dwadzieścia osiem dni! Niektórzy czytelnicy zauważą tu, że taka zupa utraci wszystkie witaminy, ale nie o to przecież chodzi. Głównym celem zup typu wzmacniającego jest zwiększenie czi, której przybywa im dłużej gotujemy. Jak bardzo wzmaga się energia i właściwości ognia świadczy intensywne rozgrzanie ciała po spożyciu takiej zupy - nawet w zimie i to u osoby wychłodzonej. Często człowiek zaczyna się momentalnie pocić

Zupa wołowa

Zupę tę zaleca się szczególnie w przypadku konieczności wzmocnienia energii czi i poprawienia jakości krwi (m.in. w anemii). Zupa ta należy do ruchu ziemi, ma więc działanie harmonizujące organizm, wzmacnia żołądek i śledzionę (wraz z trzustką).
Na dwa litry wrzącej wody wrzucić dużą łyżkę tymianku, po chwili kilka (5-6) marchwi i niewielki kawałek świeżej wołowiny z kością (wraz ze szpikiem). Gotować na małym ogniu minimum przez cztery godziny. Im dłużej się gotuje, tym bardziej od materii przechodzi się do energii czi; Chińczycy w niektórych przypadkach gotują nawet do 28 dni! Od-cedzony płyn pić w ilości 3-4 filiżanek dziennie. Zupę po zakończeniu gotowania przechowywać można najwyżej przez dwa dni, za każdym razem podgrzewać tylko taką jej ilość, która ma być wypita, resztę trzymać w chłodzie (albo cały czas delikatnie gotować).
Gdy chcemy jeszcze dodatkowo zwiększyć odżywcze działanie tej zupy, np. w przypadku bardzo dużego wyczerpania organizmu albo silnego osłabienia krwi, możemy od razu dodać jedno żółtko na cały garnek zupy i dłużej gotować.

Zupa z kurczaka

Zupa ta jest znakomitym środkiem wzmacniającym. Wzmacnia szpik, mięśnie, ścięgna, stawy (szczególnie przeguby i kolana), poprawia wzrok - należy więc do przemiany drewna. Wskazana jest dla ludzi bardzo starych (którzy cierpią na nocne poty i niespokojny sen), w połączeniu z 1 filiżanką dziennie mleczka pszenicznego pitego przez 3-5 tygodni. Zalecana jest też dla kobiet po urodzeniu dziecka - szczególnie gdy jest gotowana przez 3 dni z pewnymi przyprawami (m.in. białym żeńszeniem w ilości 6-15 g dziennie), powoduje skurczenie macicy, likwiduje krwawienie i wzmacnia laktację. Przeciwdziała wypadaniu włosów i osłabieniu zębów. Daje też wiele siły, dzięki czemu matka nie męczy się wielokrotnym budzeniem w nocy. Musi się jednak pić taką zupę regularnie przez dwa miesiące.
Na 3 litry wrzącej wody wrzucić przyprawy zaliczane do żywiołu ognia (np. tymianek, majeranek, rozmaryn). Po 2-5-minutowej przerwie (koniecznej po dodaniu składników należących do danego ruchu, a przed następnymi składnikami zaliczanymi do ruchu następnego) kilka marchewek i ewentualnie inne jarzyny korzeniowe ruchu ziemi. Następnie cebula, por, imbir (ruch metalu), potem odrobina soli kamiennej (woda), ewentualnie jedna (lub więcej) łyżka fasoli. Najlepsze do zupy są fasolki sojowe (w różnych kolorach). Można też dodać do wody jadalne wodorosty. Po kolejnej krótkiej przerwie dorzucić mały kawałek świeżego kurczaka z kością i szpikiem (ruch drewna) - wystarczy ok. 60 g.
Garnek przykryć i bardzo powoli gotować na małym ogniu przez 3-4 godziny. Pić sam płyn po 3-4 filiżanki dziennie. Po ugotowaniu zdjąć pokrywkę, przynajmniej do czasu zupełnego wystygnięcia zupy (to samo dotyczy m.in. zupy wołowej). Resztę zupy przechowywać normalnie, np. w chłodnym pomieszczeniu poza lodówką. Co dwa dni gotować nową zupę.
cd.
Podsumowanie
ogolnie pobudzajaco na uklad odpornosciowy dzialaja: czosnek, grzyby shiitake
(zawarty w nich lentinan ma lepsze dzialanie przeciwwirusowe, niz niektore
leki), jogurt, beta-karoten (kolorowe warzywa), witamina C, E, cynk, tluste
ryby i owoce morza, tran, dieta wegetarianska
obniza odpornosc : cukier-slodycze (2 lyzeczki cukru obnizaja odpornosc na 4
godziny!), mieso i zle tluszcze, w tym rowniez sporo olejow roslinnych.
cukier jest szczegolnie niepozadany, bo silnie zakwasza organizm, jest
wyziebiajacy i wytwarza wilgoc przeksztalcajaca sie w sluz

W przypadku czestych przeziebien, grypy, zapalenia oskrzeli, zapalenia zatok
pomagaja dodatkowo rosol z kury oraz ostre przyprawy, takie jak: chili, curry,
imbir, czarna rzodkiew, czosnek, cebula, musztarda, chrzan, ostry pieprz
(cayenne). Przyprawy te rozrzedzaja sluz oskrzelowy i ulatwiaja jego wydalanie.
Odstawic natomiast trzeba mleko krowie, bo moze nasilac wytwarzanie sluzu
atakujacego pluca.
Wiec dobrze jest jesc ostro przyprawione potrawy w przypadku przewleklych
schorzen ukladu pokarmowego minimum 3 razy w tygodniu.

Kilka lat temu czytalam o pieprzu cayenskim, ktory zostal okrzykniety rewelacja
medyczna - lekiem na wszystko. I tak:
* na kaszel - zmieszac pieprz z miodem w proporcji 1:3 i spozywac 3x dziennie
po 1 lyzeczce
* na przeziebienie, grypa, katar, angina - 3-5 x dziennie szklanka herbatki (1
lyzeczke pieprzu zalewamy szklanka wrzatku), zapewniam, ze da sie pic, uczucie
palenia w jamie ustnej b.szybko mija
Pieprz cayenne jest jeszcze dobry na zatwardzenie, zwichniecie, impotencje,
wrzody zoladka, nadcisnienie, hemoroidy, krwawienie, zaburzenia wiencowe,
cholesterol, lysine, bole miesniowe, oslabienie sluchu.

Wroce do rosolu z kury/kurczaka, bo to jest znakomity srodek wzmacniajacy,
silnie rozgrzewajacy.
Wazna jest kolejnosc dodawania skladnikow i czas gotowania.
Na 3 litry wrzacej wody wrzucic troche tymianku i/lub majeranku, rozmarynu. Po
2-5 minutach dodac kilka marchewek i ew. korzen pietruszki. Znow po 2-5
minutach cebula, por, nieco imbiru. Kolejne 2-5 min. i odrobina soli kamiennej,
jedna lub wiecej lyzka fasoli, dobrze jest dodac jadalne wodorosty. Po kolejnej
krotkiej przerwie dorzucic kawalek swiezego kurczaka z koscia i szpikiem
(wystarczy ok.60g). Garnek przykryc i gotowac bardzo powoli na malym ogniu
przez 3-4 godziny. Pic sam plyn po 3-4 filizanki dziennie. Po ugotowaniu zdjac
pokrywke az do wystygniecia zupy. Reszte zupy przechowywac w chlodnym miejscu
poza lodowka.
Wbrew pozorom zupa taka jest bardzo silnym srodkiem leczniczym i nie nalezy
stosowac za czesto (mozna doprowadzic do zbyt silnego pobudzenia pacjenta,
tetno szybkie, jezyk jasnoczerwony).
Jesli chodzi o herbaty oczyszczajaco-harmonizujace, to znam swietne-gotowe-
chinskie i chetnie polece zainteresowanym.
Ja choruję tez od urodzenia, z każdym rokiem życia objawów zaczęło przybywać i w tej chwilinaliczyłem ich u siebie 45. Dodatkowo kłucie w sercu, ból ścięgien i mięśni, szczególnie u nóg, zwłaszcza w okolicach kolan, tak silny, że utrudnia często chodzenie, nie ma siły stać ani iść dalej, rozchodzi się po całych nogach, po położeniu się czy usiedzeniu na ławce, nie odchodzi - pojawia się zwłaszcza jak się zmienia pogoda, często przyspieszone bicie serca,ciągły katar, miałem też przez rok strupy w nosie, przejęzyczenia, zaburzenia ejakulacji... Masa objawów. Mnie też jest ciężko, ale odkąd zmieniłem dietę i zacząłem się leczyć właściwie to część objawów zmniejszyła się.

Jeśli chodzi o twój przypadek i dietę przeciwgrzybiczną - temat rzeka. Na forum było masę zaleceń i co chwila dodawane są nowe. Ja ostatnio natrafiłem w sklepie na nasiona czarnuszki. Okazało się, że są m.in. przeciwgrzybiczne - piję wywar, posypuję chleb. Zacząłem ostatnio robić lewatywy.
Po raz pierwszy w życiu i czuję się chyba (żeby nie zapeszyć) po nich trochę lepiej. Trzy na bazie soku z cytrnyi soli, teraz z kawy, a zamierzam zrobić z moczu też.

Candida albicans występuje u każdego człowieka. Każdy ją ma. Ale na skutek terapii antybiotykami (ja brałem je też od urodzenia, do ok.14 r.ż) i często złego odżywiania (pokarmy słodkie, konserwatny) rozrastają się i potem są te problemy

Nie wiem, czy robiłaś też posiew kału na grzyby. Mnie wyszły bardzo liczne. Podobnie na aparacie Mora i w badaniu żywej kropli krwi - zobaczyłem te zielone świństwa, no i glistę też. Bakterie też mam. Lamblie wyszły na aparacie Mora tylko. Mam niezłe zoo w moim ciele

Jak lubisz słodycze zakup sobie ksylitol - cukier brzozowy (wynalazek Finów bodajże) - ma działanie przeciwgrzybiczne, hamuje rozwój grzybów, ma 14kronie niższy indeks glikemiczny niż zwykły cukier, zmiejsza łaknienie na cukier, ma też inne zalety.. podobnie działa inny cukier stewia - używana w wielu kulturach na świecie, a także w Szkole Zdrowia Siemionowej w Soczi....

Co do czosnku i cebuli ja też ich unikałem, bo miałem straszne po nich gazy, od roku już nie mam po nich tak dużych dolegliwości.. spróbuj czosnku w kapsułkach....

Chleb żytni na zakwasie można kupić w sklepie, rzadko bywa i trzeba wiedzieć gdzie

Leków antydepresyjnych nie bierz, bo jak mówi mój lekarz kuzyn - niszczą psychikę. Ja brałem sulpiryd i nic nie dał.Jedna gastrolog przepisała mi amitryptilinę. Lekarze nie wiedzą co przepisywać. Ja byłem u ok. 5 gastrologów. Każdy to profesor, ale żaden nie potrafił lub nie chciał pomóc.

Co do nabiału - trzeba wykluczyć z diety, bo candida lubią nabiał. Najwyżej możesz przejść na jogurty kozie, najlepiej zrezygnować w ogóle, zwłaszcza z tłustego mleka.

Co do bakterii probiotycznych, czytałem gdzieś, że trzeba je brac pół roku po terapii antybiotykami

Co do olejów - dobry jest olej z pestek dyni = przeciwgrzybiczny, olej lniany też dobrze wpływa na przewód pokarmowy, oliwa z oliwek - z pierwszego tłoczenia tylko
masło ja bym wyeliminował - ja używam awokado zamiast masła. W Ameryce (i Japonii też chyba) używają go zamiennie. Musi być bardzo dojrzałe, żeby się dało rozsmarować - spróbuj - ograniczysz cholesterol - odciążysz wątrobę i nerki.

Może nie wszyscy wiedzą,ale jak pisze dr Janus Candida w książce "Nie daj się zjeść grzybom Candia" candida się rozrasta gdy jest osłabiony system odpornościowy (stres też obniża system odpornościowy). Dlatego też przy wszelkich złożonych kuracjach oczyszczających bierze się witaminę C - ale taką naturalną, bez cukru i konserwantów. Ja wzmacniam się teraz sokiem z Nonii, aloesem i wyciśniętym sokiem z 1 grejfruta, 1 cytryny i 1 limonki. Innych owoców nie jadam, bo są za słodkie, jedynie awokado.

Jakbyś brała jakieś leki przcigrzybiczne to najlepiej o 1ej w nocy - jest wtedy najlepsza wchłanialność (tak mówiła moja dobra lekarka) i rano na czczo coś można pić też (ja piję np. Sok z Noni i mikrohydrynę)

Tyle jest preparatów przeciwgrzybicznych i antybaktryjnych, samych ziół jest dużo - pieprz kajeński,imbir,kurkuma...Są herbaty przeciwgrzybiczne - np lapacho

Co do tycia... Ludzie tyją, bo jedzą produkty zawierające drożdże, a więc chleb, bułeczki, pizza, piwo i inne rzeczy. Drożdże się rozrastają. Dodatkowo dochodzą frytki z fast foodów smażone na tygodniowym tłuszczu, produkty tłuste, smażone, tłuste.
Jak je się ograniczy, pobudzi perystaltykę jelit, zmusi je do częstych wypróżnień - dostarczyć błonnik, pić cykorię + doda ruch i będzie się oczyszczało organizm to zacznie to w końcu przyności rezultaty.

Zacznij dodawać wszystkie wskazówki z forum do jadłospisu (picie 2l wody dziennie - zacznij od mniejszych dawek, niełączenie białek z węglowodanami, nie popijanie posiłków, ruch (taniec, rower czy co innego), a z czasem coś się ruszy i będzie lepiej.
Są ludzie co wyszli z kandydozy, ale trzeba wytrwałości, uporu i stanowczośći. Bądź silna i twarda i nie poddawaj się !
Strona z przepisem na kawę pięciu smaków rzeczywiście jest w przebudowie, ale
przepis ten można bez problemu znaleźć w necie. Oto on:

"To dla smakoszy kawy po przejedzeniu z fengshui.art.pl
Kawa "Pięć smaków"
Kawa ta oprócz wspaniałego smaku ma wiele walorów leczniczych. Pobudza wszelkie
funkcje organizmu, reguluje przemianę materii, zimą rozgrzewa organizm - latem
chłodzi.
Pięć smaków" to pięć elementów feng shui. Każdy element: drewno, ogień, ziemia,
metal, woda - można określić za pomocą koloru, kształtu, rodzaju przepływu
energii oraz smaku. Kawa, na którą przepis podaję poniżej zawiera w sobie
wszystkie pięć elementów - pięć smaków. Ważne jest aby kontrolować czas
gotowania poszczególnych składników, ponieważ dłuższe gotowanie któregoś z nich
doprowadzi do wybicia się go a kawa ma być zbilansowana.
Kawę najlepiej gotować w specjalnym naczyniu do gotowania kawy, pojemniku do
kawy z ekspresu lub w normalnym garnku. Przepis na dwie szklanki kawy. Po
wypróbowaniu można zwiększać ilość użytych przypraw na taką samą ilość wody
(polecam).
Potrzebne składniki:
woda, cynamon mielony, goździki, imbir, sól, cytryna, miód (najlepiej
wielokwiatowy), kawa arabika (np. "Diuna" Astry. Inne kawy jak Jacobs mają
zmieniony smak [lekko kwaśny] i kawa nie smakuje odpowiednio oraz ma gorsze
działanie. Można użyć kawy innej marki ale koniecznie powinna to być 100% arabika)
Przepis:
- gotujemy wodę, po zagotowaniu czekamy 2 minuty. Woda stale ma się gotować na
małym ogniu.
- do takiej wody wsypujemy szczyptę cynamony i gotujemy dalej 2 minuty
- dodajemy szczyptę imbiru i ok. 4-6 goździków - 2 minuty
- dodajemy łyżkę wody z odrobiną soli (bardzo mała szczypta) - 2 minuty
- dodajemy 3-5 kropel cytryny - 2 minuty
- wsypujemy kawę w ilości ok. 1,5 do 2 razy większej niż sypiemy normalnie -
gotujemy od 3 do 4 minut
- po tym czasie kawę zdejmujemy z ognia i odstawiamy na ok. 2 minuty
- rozlewamy do naczyń z miodem (ok. 1 płaska łyżeczka na szklankę kawy). Kawa
musi być choćby symbolicznie osłodzona. Nie polecam słodzenia cukrem.
Kawa "Pięciu Smaków" jest dodatkowo bardzo dobrym "lekarstwem" na świąteczne
przejedzenie Można ją pić codziennie nawet osoby, którym normalna kawa szkodzi."

A oto mój przepis na pyszną, szybką kawę:
Do wrzątku (ogień) wrzucam kawę (ogień), gotuję przez chwilkę, potem dodaję
troszkę miodu (ziemia) lub deczko daktyla (ziemia), a czasem tylko cynamonu
(ziemia/metal), następnie kardamon (metal) i/lub imbir (metal). Po zetstwieniu z
ogniu dolewam kapkę zimnej wody (woda), kilka kropel cytryny (drewno) i łyżeczkę
kawy z cykorii (ogień), która ponoć reguluje florę bakteryjną w jelitach.
No i kawa gotowa :-)
Shri Mataji poleca zupę z rzodkiewki na leczenie i rozluźnienie
wątroby (np. żółtaczka).

Medycyna Chińska tak opisuje działanie długiej rzodkiewki jest to
nie to samo ale chyba działa trochę podobnie.

DŁUGA RZODKIEW
(Lai Fu)

Smak i natura: pikantny, słodki, odświeżająca, nietoksyczna.
Bie Lu: gorzki, ocieplająca, nietoksyczna.
Ton Ben Cao: pikantny, słodki, ocieplająca, nietoksyczna.
Ben Cao Jing Sun: długa rzodkiew - surowa - ma smak pikantny i
naturę ochładzającą, gotowana - jest słodka, ocieplająca i neutralna.

Miejsce działania: meridiany płuc - Shou, Shao Yin i żołądka - Zu
Yang Ming. ^
Gian Nan Ben Cao: meridiany śledziony - Zu Tai Yin i płuc – Shou Tai
Yin.
Gang Mu: wchodzi w warstwę energii Qi Fen, w Tai Yin, Yang Ming i
Mao Yang.
Ben Cao Jing Snu: meridiany Tai Yin i Yang Ming ręki i stopy.
Ben Cao Cai Xin: meridiany serca - Shou Shao Yin i płuc Shou Tai Yin.

Sposób działania: usuwa zastój pokarmu, transformuje gorący śluz,
uspokaja energię, neutralizuje toksyny.
Bie Lu: pobudza pracę pięciu narządów, wzmacnia energię.
Tan Ben Cao: sproszkowana lub w wywarze uspokaja krążenie energii,
ułatwia trawienie, łagodzi pragnienie.
Meng Shen: użyteczna przy chorobie stawów, usuwa wiatr i szkodliwą
energię z pięciu narządów.
Si Jing Ben Cao: ułatwia krążenie energii wiatru, usuwa szkodliwe
gorąco, kwiaty rzodkwi poprawiają wzrok.
Re Hua Zhi Ben Cao: usuwa śluzy i hamuje kaszel, ochładza trzewia,
harmonizuje niedobory.
Ben Cao Wei Pen: usuwa zapach ryb, rozprasza zastoje spowodowane
nadmiernym spożyciem soi.
Gang Mu: leczy odruchy wymiotne, usuwa zastój pokarmowy, likwiduje
toksyczność wina, rozprasza krwiaki, leczy choroby "pięciu
przepływów" Wu Lin (pięciu dróg wydalania).
Sui Xi Ju Yin Shi Bu: łagodzi kaszel i zaburzenia w pobieraniu
pokarmów, łagodzi bóle gardła, neutralizuje toksyny. Gotowana
uspokaja energię i równoważy pracę trzewiów, wzmacnia śledzionę,
ułatwić dystrybucję pokarmów w śledzionie, produkuje płyny
organiczne, hamuje szkodliwy wpływ wiatru i zimna.
Ben Cao Tu Jing: długa rzodkiew posiada te same właściwości co
Brassica Rapa, ale jej działanie jest bardziej gwałtowne.
Ben Cao Yuan Yi: "...jest powiedziane, że wśród roślin o wła­
ściwościach leczniczych jedynie długa rzodkiew ze względu na swój
pikantny smak może skutecznie i szybko uspokoić krążenie energii.
Jeśli chodzi o imbir i musztardę, to mimo, że mają również smak
pikantny, dają jedynie efekt rozpraszający, podczas gdy rzodkiew
uspokajający."
Gang Mu: długa rzodkiew, jej korzenie i liście spełniają tę samą
rolę leczniczą. Spożywane na surowo pobudzają energię, ugotowane
uspokajają krążenie energii. Długa rzodkiew surowa może być
przyczyną odbijania w żołądku, ugotowana może spowodować osłabienie
energii płuc. Jej rola pobudzania i osłabiania nie jest iden­tyczna,
na ogół przenika do warstw energii Qi, lai Yin, Yang Ming i Shao
Yang, dlatego pozostaje w związku z chorobami płuc, śledziony,
jelit, żołądka i potrójnego ogrzewacza.
8en Cao jing Shu: korzeń długiej rzodkwi uspokaja energię, pobudza
trawienie, usuwa śluzy, sprzyja zdrowiu, ochładza, uzupełnia
niedobory, rozszerza śródpiersie, ułatwia wydalanie moczu i kału,
ugotowany rozprasza śluzy. Surowy korzeń długiej rzodkwi usuwa
szkodliwą energię gorąca, leczy przewlekłe choroby płuc,
krwioplucie, kaszel spowodowany nadmiarem gorąca w płucach.

Wskazania: kwaśne wymioty, nudności i wymioty, wzdęcia spowodowane
zastojem pokarmu, biegunki z obecnością gorącego śluzu, trudności w
mówieniu z kaszlem spowodowanym obecnością śluzu, gorący śluz i
ucisk w gardle, krwotoki, krwioplucie, intensywne pragnienie,
migreny, choroby spowodowane nadużyciem alkoholu.
Gong Mu: sproszkowana długa rzodkiew leczy pięć dróg wydalania
Aldik potencjalnie to kazdy specyfik ma szanse kogos tam uczulac.
Dlatego idealnie powinno sie najpierw przetestowac i to na zdrowym
organizmie ale nie zawsze jest to mozliwe.
Dobrze tez na poczatek stosowac jednoskladnikowe zeby bylo wiadomo
co ewentualnie powoduje zla reakcje.
Sa olejki eteryczne bezpieczne w ciazy czy od urodzenia dla dzieci.

Drzewo herbaciane, niaouli i eukaliptus dobrze odtykaja np i maja
dzialanie przeciwzapalne, antybakteryjne, antywirusowe np.
Nie musisz od razu na skore stosowac (zreszta do masazu trzeba je
odpowiednio rozcienczyc w oleju-bazie). Mozesz np odrobine na
chusteczke i poza zasiegiem dziecka ale zeby moglo zapach czuc czy
do kominka takiego ze swieczka, niektore nawilzacze powietrza tez
maja te opcje albo takie do wieszania na grzejniki.
Tylko to musza byc czyste olejki eteryczne ze sprawdzonego zrodla,
najlepiej kupione w aptece.

Mozna tez je dodac do goracej wody np w wannie (2-3 krople),
zamknac sie z dziecmi w lazience rozkladajac jakis kocyk i zabawki
na podlodze i powdychac z nimi przez ok pol godziny gdy sie tak
porzadnie naparuje (jesli jest wentylator to dobrze go wylaczyc)

Mozna to samo zrobic w kuchni tylko ze nastawic garnek z ziolami
roznymi (swiezy imbir, gozdziki, cynamon pokruszony, lisc laurowy

albo tzw eliksir kuchenny :)

*kawalek swiezego korzenia imbiru (pokrojony w plasterki)

*1 laska cynamonowa (pokruszona)

*1 lyzeczka nasion kolendry

*3 gozdziki

*plasterek cytryny

*2 szkl wody

Do wdychania oczywiscie bez miodu i cytryny bo przepis wyzej jest
raczej do picia ale mozna go sobie wdychac kiedy sie wazy. ;)

Albo pic z tym ze nie dla dzieci ponizej roku z pewnoscia i dla
dzieci raczej w wersji rozcienczonej.

Podawany przy pierwszych oznakach przeziebienia (czy przemarznieciu)

Podgrzewac do wrzenia przez 15 min, odcedzic, doslodzic miodem. Pic
1 kubek co 1-2 godziny

Mozna tez do niego dorzucic np galazke tymianku. Wtedy dziala
mocniej wykrztusnie i powinien byc raczej stosowany najpozniej do
16tej i nie przed drzemka dziecka bo kaszel bedzie meczyl.

Jest tez wersja olbas bodajze od 3go miesiaca i mozna tez stosowac
na skore do masazu bo jest zdaje sie dostatecznie rozcienczony
(sprawdz na ulotce czy mozna) ale, jak mowie, na pierwszy raz warto
by bylo te naskorne jednak przetestowac, zwlaszcza przy
sklonnosciach alergicznych.
Sol fizjologiczna kupisz w aptece albo mozesz latwo zrobic:

1/4 lyzeczki soli kuchennej

1/8 lyzeczki sody oczyszczanej

ok 2/3 szkl wody przegotowanej

Wymieszac dokladnie.
Zapuscic dziecku kilka kropelek do nosa i do gardla(chroni trabke
eustachiusza i tym samym uszy)
Spanie pod katem(mozna cos pod materacyk podlozyc) i lepiej nie na
boku bo wtedy uszy wlasnie sa zagrozone.

I z dieta tak trzymac.
Piszesz ze synek jest alergikiem... pewnie wykluczasz to co mu ew w
diecie szkodzi ale moze jeszcze jest cos czego nie podejrzewasz a
oslabia mu odpornosc?
Choc mozliwe bardzo ze to szczepionka sie przyczynila.
I starajcie sie w miare mozliwosci unikac skupisk ludzkich bo teraz
sporo osob choruje a on jest oslabiony i latwo moze cos innego
zlapac.

Tu troche moich wypocin zebranych ;) o mechanizmach itd:

umamy.homestead.com/przeziebienie.html
Moj schemat leczenia -czuje duzą poprawe
WItam wszysykich.Wlasnie czytam wasze forum i postanowilem podzielic sie doswiadczeniem w bszebiegu kandidy.Lecze sie juz ponad 4 lat ale do diety przeszedlem w tamtym roku.Jestem z B-stoku ale mieszkam w Londynie wiec trudno mi bylo zachowac odpowiedni rygor.To spowodowalo nawroty ,czasem bardzo drastyczne ze nie moglem nawet pracowac.NIe bylem nigdy u zadnego lekaza odnosnie tego problemu .Lecze sie sam.Wiekszosc lekazy nawet nie ma pojecia jak do tego sie zabrac.W Angli problem ten jest bardziej powszechny.Zaczolem duzo czytac na ten temat w angielskiej biblotece no i oczywiscie wasze forum i gazety wyborczej.Widze ze osoby maja bardzo powazne problemy.
Pol roku temu kiedy w Polsce zrobilem badania.Wykrtyto pasozyty(glisty)gronkowca zlocistego i oczywiscie candida jelitowa.

Bralem leki homeopatyczne na robaki firmy lehning -cina 55 -robaczyca -niby zadzialalo bo kiedy robilem badania nie znalezli umnie robakow.Z grzybami bylo ciezko ,widoczna poprawa ale potem nawrót w dosc duzym nasileniu.Teraz przyjechalem na pare miesiecy do Polski i moje leczenie jest nastepujace.
Ogolnie chcialem dodac ze czuje bardzo duza poprawe,jedynie dzisiaj lekkie pogorszenie nie wiem czemu.W kazdym badz razie zmiana jest diametralna po 2 tyg.
Ok moja terapia to

1 oczywiscie dieta(nie bede sie rozpisywal)
Leki i ziola -dzienna dawka

1 parabuster(odpowiednik polski paraprotex)
2 oxypowder-leki te sa sciagniete z USA
3 Cina 55-robaczyca-kropelki
4 Dida tabletki-kupilem w Londynie -sklad ziol i przypraw w tabletce ma bardzo silne działanie ,jezeli ktos ma dostep do tych skladnkow mozna samemu a to jak to wygląda skrecicvitamarket.pl/sklep/p1109-Dida-na-zaburzenia-flory-jelitowej-spowodowane-candida-albicans-120-tabletek.html
5 Noni sok-kupoiony w Londynie
6 Xylitol
7 Czosnek w kapsulkach plus swiezy na noc
8 Witamica C i zbior witamin
9 Extrakt z Graipfuta-kupilem w Londynie.Ten polski wydaje mi sie jakis słabszy.
10 leki sanum -Fortakehl rano i wieczorem 1 tabletka
Exmykehl- czopki 1 na noc
Krople Albicans i krople Sanakombi rano 8 kropli i wieczorem przed snem
11-Proszek zasadowy firmy sanum popijam w ciagu dnia
12-Za 10 dni bede robil rotacje lekow firmy sanum na perfakehl
a od jutro w prowadzac Citrokehl po 3 tyg leczenia bede robil ten system 2-5-2
13 -wszystko wzbogadzam ziolami suszonymi-bylem u zielarki ktora stworyla dla mnie zestaw ponad 30 ziol .Zmiksowalem je i czolem je jesc.
14-Biore takze 2 razy dziennie srebro koloidalne
15-Codziennie rano robie terapie zapperem.7-20-7-20-7
16-Co 3 dzien robie lewatywy .Do lewatywy dolewaw krople z extraktu i briobotyki
17-briobiotyki-kupilem w londynie ale mi sie juz koncza wiec kupilem sobie colon c zobacze jak to bedzie dzialac
18-pod koniec miesiaca ide na hydrokolonoterapie zeby wyplukac troche martwych gryzbow ale i tak lewatywa jest wazniejsza.
19-Robie sam jogurty -do cieplego mleka prosto od krowy dolewam jogurtu sokulskiego albo innego na noc odstawiam w cieple miejsce a rano smaczy kremowy jogurt.
20-Zapomnialem ze pije tez w ciagu dnia wheatgrass -bardzo popularny w angli sok.NIe ma dostepu do swiezego ale mam w proszku .Bardzo silne dzialanie antygrzybiczne.
21-Za 10 dni robie lekko rotacje.Dodaje mieszanke antygrzybiczna.
a) rano bede pil glinke zielona
b) zestaw przypraw silnie antyfrzybicznych
-imbir,gozdziki,oregano,cynamon,czosnek w proszku,oliwa z oliwek
c)raz w tygondniu arnica -zaparzamy pol lyczeczki na pol szklanki wody.Ma to silne dzialanie trujace na jelita.Raz w tygoniu nic nie szkodi .Bralem juz to dosc dlugo.
d)herbatki oczyszczające ,zenszen itd w celu wiekszenia odpornosci ciała
hmm to tyle jak cos mi przyjdie do glowy to dodam.
skopiowałam kilka informacji, o ciąży jest na końcu, ale nie dajmy się
zwariować. jest jedna zasada, że wszystko w dużych ilościach szkodzi. jeśli
robić kuracje to z przerwami, tak by organizm, miał czas na pozbycie sie
niechcianych substancji.

OSTROŻNIE Z ZIOŁAMI!
Decydując się na ziołową kurację, trzeba zachować ostrożność. Wbrew temu, co
sądzi wiele osób, zioła nie są pozbawione działań ubocznych. Niektóre z nich
stosowane zbyt długo lub w niewłaściwych dawkach mogą spowodować więcej szkody
niż pożytku, np. doprowadzić do uszkodzenia nerek czy wątroby.

Wiele roślin zawiera dość silne trucizny. Często nieznane są interakcje ziół z
lekami syntetycznymi (mogą niebezpiecznie nasilać lub osłabiać ich działanie).
Dlatego przed rozpoczęciem kuracji, warto zawsze skonsultować się z lekarzem lub
zielarzem. W przypadkach chorób ciężkich zioła powinny być stosowane zawsze za
wiedzą i pod kierunkiem lekarza.

Wyłącznie po konsultacji z lekarzem należy stosować zioła nasercowe (konwalia,
naparstnica wełnista) i obniżające ciśnienie (głóg, jemioła, kozłek lekarski).
Należy też uważać na kruszynę, senes, narecznicę, glistnik, kopytnik i piołun.
Rozmaryn i tymianek po dłuższym czasie wywołują bóle głowy, złe samopoczucie
oraz podrażniają nerki.

Jeśli bierzesz leki dowiedz się, czy zioła, które zamierzasz przyjmować, nie
wchodzą z nimi w reakcję. Nie łącz np. diuretyków z ziołami moczopędnymi,
ponieważ taka kombinacja może prowadzić do hipokalemii (stan objawiający się
oszołomieniem, słabością mięśni i nieregularnym biciem serca, a czasem nawet
zatrzymaniem oddechu).

Przyjmując leki rozrzedzające krew, chociażby aspirynę, wyłącznie w porozumieniu
z lekarzem stosuj czosnek, miłorząb, imbir, korę wierzby (wydłużają czas
krzepnięcia krwi, zmniejszając zdolność płytek krwi do sklejania się).

Zioła o działaniu przeciwzakrzepowym odstaw na 7-10 dni przed pójściem do
szpitala na operację.

Nawet zioła uważane za łagodne mogą wywołać skutki uboczne, jeżeli nie stosujesz
ich zgodnie z zaleceniami. Przedawkowanie owocu jałowca może doprowadzić do
uszkodzenia nerek. Długotrwałe picie rumianku może spowodować kontaktowe
zapalenie skóry, a także zaburzać miesiączkowanie. Pokrzywa potrafi wywołać
zaczerwienienia oraz puchnięcie powiek i okolic oczu. Długotrwałe przyjmowanie
skrzypu może prowadzić do niedoboru wit. B1.

Jeśli jesteś alergikiem uważaj na preparaty, w których skład wchodzą kwiaty,
kwiatostany i koszyczki ziół. Substancje czynne np. rumianku, mięty, cynamonu
mogą silnie uczulać.

Stosowanie ziół w czasie ciąży lub karmienia piersią zawsze wymaga konsultacji z
lekarzem. Za w miarę bezpieczne uchodzą: łopian, melisa, mniszek, pokrzywa i
rumianek. Niebezpieczne są rośliny wpływające na kurczliwość mięśni macicy
(glistnik, krwawnik). Szkodliwie działają na płód m.in.: żeń-szeń, chmiel,
arcydzięgiel, rozmaryn, cząber, tymianek. Kobiety w ciąży powinny też unikać
środków przeczyszczających i moczopędnych (aloes, kruszyna, rabarbar dłoniasty,
szakłak amerykański, senes, rzewień), grozi to przekrwieniem narządów w obrębie
miednicy. Zioła napotne, jak gorący sok z malin czy herbatka lipowa powodują
gwałtowne ukrwienie skóry i jednoczesne odpłynięcie krwi m.in. z łożyska, co
może prowadzić do niedotlenienia płodu. Ryzykowne może być stosowanie bylicy,
werbeny, ruty, serdecznika i szałwii.
rozgrzewająca herbatka imbirowa
swoje rozgrzewające właściwości imbir zawdzięcza przede wszystkim
olejkom eterycznym oraz gingerolowi, związkowi o ostrym aromacie,
który działa odkażająco i przyspiesza wydzielanie śluzu, co udrażnia
zakatarzony nos

kłącze świeżego imbiru wielkości kciuka obierz i zetrzyj na tarce o
drobnych ząbkach; w garnku zagotuj pół litra wody i wrzuć do niej
starty imbir; pogotuj jeszcze przez 10 minut, przecedź przez sito,
wciśnij sok z jednej pomarańczy i połówki cytryny (zastrzyk witaminy
C), posłodź łyżką miodu (jeśli nie możesz znaleźć świeżego imbiru,
zastosuj ten w proszku, ale jego działanie będzie słabsze)

stosowanie pij dwa, trzy kubki dziennie; jeżeli napar wyda ci się
zbyt ostry, dodaj mniej imbiru

MASZ PASKUDNY KATAR??

-odkażająca rumiankowa parówka

gorąca para rozszerza naczynia krwionośne, co umożliwia większy
dopływ krwi do miejsc objętych stanem zapalnym (a tym samym większy
dopływ komórek układu odpornościowego, zwalczających infekcję) oraz
wzmaga produkcję śluzu (wraz z którym pozbywasz się drobnoustrojów);
rumianek swoje działanie przeciwzapalne i odkażające zawdzięcza
składnikom olejków eterycznych (chamazulen i bisabolol), a
rozkurczowe i uspokajające kumarynom

do żaroodpornego naczynia albo garnka wsyp garść koszyczków rumianku
(dostaniesz w aptece albo w sklepie zielarskim 3 zł/50 g) i zalej
litrem wrzącej wody; naczynie postaw na stole, na podkładce, usiądź
obok, narzuć na głowę koc lub duży ręcznik i nachyl się nad garnkiem
(nie za blisko, żeby się nie poparzyć); przez 10 minut wdychaj
głęboko parę nosem i ustami, po czym przemyj twarz ciepłą wodą i
połóż się do łóżka na godzinę; powtarzaj raz dziennie, najlepiej
wieczorem; po parówce staraj się nie wychodzić już na zimne
powietrze, a jeśli musisz, ciepło się ubierz, nie zapominając o
czapce i szaliku

-intensywna inhalacja cebulowa

cebula jest bogata w witaminy, m.in: C i B, związki siarkowe o
działaniu przeciwbakteryjnym i kwercetynę, substancję, która działa
przeciwwirusowo i podnosi odporność

jedną dużą cebulę obierz z łupin, wyciśnij sok w sokowirówce,
przełóż do miseczki i nachyl się nad nią, oddychając ustami i nosem
przez ok. pięć minut; zakryj miseczkę i odstaw

stosowanie kilka razy w ciągu dnia; jeśli poczujesz, że mikstura
straciła moc, wyciśnij następną cebulę

gdy w gardle pali...

... płukanie to podstawa!

* woda z sodą

jak to działa soda oczyszczona ma właściwości przeciwzapalne i
przeciwobrzękowe
przepis łyżeczkę soli kuchennej zalej wrzątkiem i ostudź

* wywar z szałwii

szałwia zawiera karnazol, substancję o działaniu antyseptycznym i
grzybobójczym, oraz garbniki, które mają właściwości ściągające i
zmniejszają przekrwienie błony śluzowej gardła
łyżkę szałwi zalej wrzątkiem, parz pod przykryciem przez 20 minut,
ostudź i odcedź

* z miodem

swoje bakteriobójcze działanie miód zawdzięcza przede wszystkim
inhibinie, jednemu z pszczelich enzymów
jedną łyżeczkę miodu rozpuść w połowie szklanki ciepłej (nie
gorącej!) wody

stosowanie wybierz jedną z ww. płukanek i płucz gardło trzy, cztery
razy dziennie ciepłym roztworem; uważaj, żeby miał odpowiednią
temperaturę (ma być ciepły, ale nie gorący), bo inaczej się
poparzysz; nie trzymaj go zbyt długo w ustach i nie "gulgocz" w
nieskończoność, bo to tylko podrażni błonę śluzową; raz, a dobrze
wystarczy

* napar z nagietka

dzięki dużej zawartości trójterpenów i flawonoidów, związków
organicznych działających przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo,
nagietek łagodzi stan zapalny gardła, nawilża i regeneruje śluzówkę
w jamie ustnej
łyżkę kwiatów nagietka zalej wrzątkiem, parz pod przykryciem przez
20 min, odcedź

stosowanie pij trzy razy dziennie po 1/3 szklanki

* okłady z liści kapusty

kapusta zawiera śluz roślinny, związki siarki, sól potasową, którym
zawdzięcza swoje wszechstronne lecznicze właściwości; jest
sprawdzonym sposobem na obrzęki i stany zapalne; ciepły okład z
liści kapusty działa przeciwbólowo i pozwala usunąć toksyny z gardła
liście kapusty zanurz w gorącej wodzie na pięć minut, wyjmij, osusz
i rozbij grube żyły

stosowanie ciepłymi liśćmi owiń szyję i otul szalikiem na 20 minut
Witaj Ganga! Dopoki nie masz tych ksiazek, moge podac Ci pare przepisow z tej ksiazki o gotowaniu wg Pieciu Przemian. Jesli chodzi o mnie, to niektore z nich wyprobowalam, ale w wiekszosci przerabiam po prostu wszystkie te przepisy, z ktorych dotychczas korzystalam. Zarowno tradycyjnie polskie dania, jak i nowe przepisy, na jakie sie natykam przerabiam wedle tej samej zasady na przepisy wg Pieciu Przemian. Wniosek z tego taki, ze po wprowadzeniu takiego sposobu gotowania nasz swiat w kuchni nie staje totalnie na glowie. Wprowadzam tylko odpowiednia kolejnosc dodawania rzeczy, dbam o odpowiedni zestaw produktow (straczkowe+nasiona, zboze+straczkowe, zboze+nabial) i nie oszczedzam na jakosci pozywienia (zero mrozonek, mikrofali, konserw, jedzenie z dobrego zrodla, sklepy z ekologiczna zywnoscia), ograniczam do minimum nabial, nie jemy miesa. I w sumie to wszystko. Nie wiem, jakie przepisy Cie interesuja, wiec moze dam narazie kilka roznych - literki przy produktach oznaczaja przemiany (W-woda, D-drewno, O-ogien, Z-ziemia, M-metal). Dzisiaj 2 wyprobowane. CIECIERZYCA Z RODZYNKAMI: W - cieciorke na noc namoczyc w zimnej wodzie W - rano wylac wode, zalac ponownie zimna woda, dodac 1 lyzke glonow HIJIKI i gotowac az bedzie miekka, pod koniec dodac sol. osobno: O - na goraca patelnie Z - wlac olej, wrzucic drobno pokrojona marchew (wiecej niz cieciorki), rodzynki (sporo) M - utarty imbir, posypac sporo kminkiem (w proszku) W - dodac sol i dusic na malym ogniu, az marchew troche zmieknie, dodac cieciorke i glony D - dodac sok z cytryny (TROSZKE), troche kwasnej smietany O - obficie sypnac slodka papryka (w proszku) Z - dodac mleko sojowe M - szczypte kolendre W - troche sosu sojowego i wymieszac, pozostawic troche na malym ogniu, az marchew bedzie miekka. Smakuje fajnie z ryzem, dzialanie odzywcze - rownowazy, wzmacnia czi. Celowo tam gdzie nie trzeba, nie sa podawane ilosci kolejnych produktow, bowiem dodawanie ich na wyczucie sprawia, ze jestesmy bardziej elastyczni, za kazdym razem mozna te proporcje modyfikowac, w zaleznosci od efektu, o jaki nam chodzi. Dobrze, zebys probowala w czasie gotowania potrawe, zeby wiedziec, czy ci smakuje i ile czego dorzucic. Zasada jest, ze nie wolno sie cofac z przepisem do tylu ani przeskakiwac kolejnych przemian. Jesli cos jest za malo slone, to bedac w "Drewnie" musisz przewedrowac caly cykl, dodajac po troszku wszystkiego co wczesniej dawalas az dotrzesz do "Wody" i mozesz dodac sol. I jeszcze cos dla dzieci - fantastycznie nadaje sie na rozgrzewajaca kolacje - moja corcia (16 m-cy) to uwielbia: RYZ Z JABLKAMI: ryz ugotowac do miekkosci nastepnie: O - w rozgrzanym garnku Z - podgrzac sok jablkowy, dodac drobno pokrojone slodkie jablka (jesienia sa slodkie, wiec terazniejsze) lub inne slodkie owoce (morele, gruszki), cynamon M - szczypte utartego kardamonu, szczypte utartego imbiru W - odrobine soli D - kilka kropel cytryny, lub utarta skorke z cytryny O - szczypte kakao, pogotowac kilka minut Z - troche miodu lub syropu zbozowego (moze byc syrop klonowy) M - dodac ugotowany ryz (ja daje platki ryzowe) Z - odrobine masla, calosc posypac prazonymi orzechami (ja sypie zmielonymi orzechami lub zmielonym sezamem) Dzialanie - lekko rozgrzewajace, swietne przy niedoborze czi oraz krwi. No to tyle na poczatek, uff. Dobrze byloby gdybys miala taka liste produktow, jaki do ktorej przemiany nalezy, wtedy mozesz gotowac wszystko co dotychczas, tylko w odpowiedniej kolejnosci. Pozdrawiam! Zycze smacznego. gonya

>